Wydawca: Season of Mist

Byłem jednym z tych (malkontentów), którzy twierdzili, że Aborym wypierdolił się na krążku „Generator”. Na szczęście okazało się, że dość szybko wstał, otrzepał się i wprawił sobie nowe kły. Tak moje kochane metale. Aborym wrócił.

To co zespół stworzył na „Psychogrotesque” jest właściwie nie do opisania. To jedna z tych płyt przy których kiedy lecą w odtwarzaczu, nawet nie wypada się odzywać. Ten album to kawał genialnej muzyki. Owszem, pierwsze zetknięcie z najnowszym krążkiem Aborym jest niczym pierdolnięcie od Kliczki. Człowiek leży na deskach i nie za bardzo wie czemu jeszcze przed chwilą stał, a teraz ma przed oczami cały układ słoneczny z zaznaczaniem pozycji każdej gwiazdy, a w uszach ten dziwny pisk. Potem jednak, kiedy już obudzimy się w domu, siądziemy wygodnie w fotelu i wsłuchamy się w „Psychogrotesque” ta pozornie chaotyczna muzyka, zacznie układać nam się w głowie w logiczną, acz chorą całość. Tak, bo ta płyta nie jest normalna. To  takie muzyczne studium szaleństwa. A dla tych którzy nie znają obecnego wcielenia Aborym dodam tylko slogan : industrial black metal. Pewnie niektórych to odrzuci, ale pamiętajcie, że to tylko hasło. Kompletnie zresztą  nie oddaje tego co znajdziecie na tej płycie. Album cholernie ciężki do przesłuchania, ale wart zainteresowania wszelkich zwichrowanych umysłów. Obrońcom „żywego” instrumentarium nie polecam, mogą Was rozboleć głowy od elektroniki.

Włosi stworzyli na „Psychogrotesque” karykaturalną ścieżkę dźwiękową do filmu o ludzkich koszmarach kłębiących się w ich umysłach. To chora płyta, stąd też muszę stwierdzić:  Aborym wrócił w naprawdę wielkim stylu.

Ocena: 10/10

Tracklist:

01. Psychogrotesque I
02. Psychogrotesque II
03. Psychogrotesque III
04. Psychogrotesque IV
05. Psychogrotesque V
06. Psychogrotesque VI
07. Psychogrotesque VII
08. Psychogrotesque VIII
09. Psychogrotesque IX
10. Psychogrotesque X
Ef
4723 tekstów

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Nargaroth „Apocalyptic Steel”Recenzje

Nargaroth „Apocalyptic Steel”

PathologistPathologist12 września 2026
Tyrant Wrath „Dödsdans”Recenzje

Tyrant Wrath „Dödsdans”

OracleOracle11 września 2026
Damask „Three Times Ten”Recenzje

Damask „Three Times Ten”

OracleOracle10 września 2026

2 komentarze

  • tomm pisze:

    Pewnie powiecie że się nie znam na prawdziwej muzyce, ale utwierdzam się w przekonaniu że album Generator jest dla mnie o wiele fajniejszy do słuchania ode Psychogrotesque. Szkoda długo czekałem na nowe dzieło Aborym i dupa blada, album nudny jak jasna cholera.

  • Ef pisze:

    Jak usłyszysz o kimś kto zna się na muzyce to daj znać. ; ] A tak poważniej, przede wszystkim te dwa albumy są różne. Jednak Generator jest przede wszystkim szybszy, a z kolei Psycho. jest bardziej rozbudowany, mi się podoba koncepcja płyty. Natomiast jestem w stanie się zgodzić, że może być to płyta nie do przełknięcia. To jedna z gatunku tych, które albo zaskoczą, albo nie.

Skomentuj