Masacre Brutal Aggre666ionWydawca: Mórbida Productions

Kolumbijska Masacre ma status w sumie legendarny, jeśli chodzi o światową scenę death metalową. I słusznie – to musi przyznać każdy, kto słyszał „Requiem”. A jakiś czas temu zespół wydał kolejny krążek.

Dość dawno co prawda, ale dotarł do mnie z opóźnieniem, więc zmierzę się z tym, co Kolumbijczycy proponują. Na „Brutal Agre666ion” znajdziecie dziesięć utworów, które w zasadzie można opisać słowami z tytułu, bowiem Masacre właśnie taki materiał przygotowała. Mocny, brutalny i agresywny. Melodiom się nie kłania, tylko leci przed siebie jak ściana ognia. A za nim zgliszcza i popiół. W zasadzie – na tym froncie bez zmian. Co prawda nie słyszałem albumu sprzed dekady, a „Muerta verdadera muerte” było moim ostatnim kontaktem z tą grupą, jednak przynajmniej w porównaniu do wspomnianej płyty nowe strzały prezentują się lepiej. Jeśli chcielibyście jakieś porównanie, to Wam powiem, że słychać tutaj sporo Deicide, zarówno pod względem kompozycji, jak i produkcji tego krążka. Może nie do dwóch pierwszych krążków (wszak absolut, nieprawdaż?), ale spokojnie obok takiego „Insineratehymn” czy „Scars on the Crucifix” można „Brutal Agre666ion” postawić. I w tym momencie nasuwa się pytanie, czy aby Oracle nie złożył na policzkach Kolumbijczyków pocałunku śmierci – przecież nie każdy poważa dwa wspomniane albumy Bentona i spółki. No akurat ja je lubię – albo inaczej: mogę ich słuchać bez problemu. Tak samo jest właśnie z Masacre i ich najnowszym dziełem. Nie odkrywają nowych lądów, nie eksplorują nieznanego, po prostu grają muzykę, którą lubią i którą zajmują się już od przeszło ćwierćwiecza. Na nowym krążku wyszło im to niezgorzej.

Myślę, że jeśli znalazłbym gdzieś tę płytę w dobrej cenie, pewnie długo bym się nie zastanawiał. Fajny powrót po dekadzie.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. La Guerra  
2. Mutilated
3. Bullets
4. War in Hell
5. Donde Habita el Mal  
6. Satanic Peace Agreement
7. Reality Death
8. The Calm Before the Storm  
9. Valle de la Muerte

 

Oracle
19385 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Hell-Born „VII”Recenzje

Hell-Born „VII”

OracleOracle2 października 2026
Dissimulator „Artifice Dissolves”Recenzje

Dissimulator „Artifice Dissolves”

OracleOracle1 października 2026
Profeci „Troska”Recenzje

Profeci „Troska”

OracleOracle30 września 2026

Skomentuj