Ta płyta będzie miała swoją premierę 1 kwietnia. Pasuje jak ulał, bo to jakiś żart chyba jest. Żart przez łzy chciałoby się rzec.
Na imię mu Chugger i jest to ich debiut. „Human Plague” to zatytułowali i zgodzić mogę się w jednym – takie zespoły to faktycznie plaga. Teraz jakby mniejsza, ale widzę, że wciąż żywa. Plaga melodyjnego death/thrash metalu z obowiązkowym groovem. Kurwa, nudne to, nijakie, ciągnące się jak gluty z nosa. Numery trwają po sześć minut, są totalnie wyprane z jakiegokolwiek ducha. No zero – nie ma tu dla mnie nic ciekawego. Tradycyjnie mamy tu niby mocny wokal, mamy wokal czysty, utwory podobne do siebie, niemal bliźniaczo. Inspiracje to głównie wszystkie te Amon Amarthy, In Flamesy wymieszane z nowoczesnym thrash metalem i masywnymi zwolnieniami – klasyczny przykład wstrzeliwania się w gusta podlotków. Taki zespół mógłby idealnie supportować obecnie na przykład Virgin Snatch. No zapewne ich fani jedliby Chuggerowi z ręki. Ja niestety rzygam takim pokarmem, więc od mnie jak widać same gorzkie słowa. Na siłę chciałbym tu znaleźć coś, za co mógłbym zespół pochwalić, ale nic takowego nie widzę. No chyba, że za to, iż po prostu chce się im grać, lepsze to niż siedzenie przed telewizorem, a i krzywdy nikomu taką muzyką nie robią na dłuższą metę.
Płytę odsłuchałem i już nie pamiętam, o czym była. Serio. Coś o melodii. Tyle wiem. Do tego komputerowa okładka i można podbijać świat. Nie przeczę, jak wykupią sobie jakąś trasę u boku kogoś dużego, może będą znani.
Ocena: 4/10
Tracklist:
| 1. | The Grid | ||
| 2. | Virus | ||
| 3. | Rust | ||
| 4. | Never Alone | ||
| 5. | Feed the Fire | ||
| 6. | Ignorance Divine | ||
| 7. | Five Feet Down | ||
| 8. | Cut Out From Hell | ||
| 9. | The Pendulum Swing | ||
| 10. | Endgame | ||
| 11. | Human Plague | ||




