Mam jednego kumpla, który strasznie się jara Vesanią. Normalnie maniak. Ja, powiem szczerze, nigdy jego entuzjazmu nie podzielałem. Słyszałem dwie pierwsze płyty chłopaków, ale jakoś nie wywarły na mnie większego wrażenia. Ale ostatnio w Thrash’em All dołączony był singiel chłopaków z Legionowa – „Rage Of Reason”. I może się okazać, że zmienię zdanie.
Na wspomnianej płytce znalazły się zaledwie trzy utwory, a właściwie to dwa, bo tytułowy „Rage Of Reason” jest tutaj w dwóch odsłonach – normalnej i właśnie singlowej, skróconej o około minutę. Tak właściwie to się zastanawiam, jaki jest sens robienia przez Vesania skróconych wersji piosenek, bo raczej nie zanosi się żeby puszczali je między Kayah a Dodą w RMF FM, a w porze najlepszej oglądalności Orion mówił w spocie reklamowym „Radio Zet. Siła Muzyki.” hehe. No ale może jestem jakimś pesymistą. Nie ważne. A więc te dwa utwory zawarte na płytce to powiem Wam, że podobają mi się, oj podobają. I mimo, że klawisze na początku „Rage Of Reason” mają identyczną linię melodyczną z jednym utworem Dimmu Borgir, bodajże z „Death Cult Armageddon” (a może z „Puritanical Euphoric Misanthropia”, głowy nie dam), to naprawdę jest nieźle. Zwłaszcza fajny jest taki jeden motyw, nie wiem jak go nazwać – cyrkowy, pozytywkowy… Ciul, usłyszycie sami. W ogóle Siegmar odgrywa w Vesanii niezwykle ważną rolę, a jego klawisze… miód. Zresztą cały zespół jak dla mnie zrobił postęp, na tyle duży, że mnie się spodobał, a kto mnie zna, wie, że nie gustuję nadzwyczajnie w tego rodzaju black metalu. Więc jest okej.
Na razie tyle, bo szczerze mówiąc, „Rage Of Reason” spełnił swe zadanie – zachęcił mnie mianowicie do kupna dużego, trzeciego albumu Vesania, czyli „Distractive Killusions”. Jeśli oczywiście kasa mi nie wsiąknie, hehe. A wtedy rozpiszę się szerzej.
Tracklist:
| 1. | Rage of Reason | ||
| 2. | Rage Of Reason (Single Edit) | ||
| 3. | Slow Consolation Calm |




