Wydawca: Season of Mist
Przez dłuższy czas nie wiedziałem, jak zacząć recenzję najnowszego, niekoniecznie zdrowego umysłowo dziecka pana Nefasa. Gwoli więc tylko kronikarskiej powinności powiem tyle. Trondr odłożył nieco na bok, swoje 100 tysięcy innych muzycznych projektów i po trzech latach milczenia zaprezentował światu szóstą, jak dobrze liczę, płytę Urgehal.
Nie wiem jakie Nefas tabletki łyka, ale wyraźnie mu nie pomagają. A może inaczej, skutek jest odwrotny od oczekiwań psychiatry. W tworzeniu agresywnej i chorej wręcz, atmosfery niewielu może stanąć z nim w konkury. Nie inaczej jest na „Ikonklast”. Słuchając 3 dzień tego albumu, jestem w stanie powiedzieć tylko jedno: to jest black metal w najczystszej antyludzkiej postaci. Nefas nie tylko krzyczy, że do piekła mu bliżej, on tam siedzi, obok Rogatego i tworzy muzyczne hymny ku jego czci. Z tych 56 minut wyziera muzyczna anihilacja świata. Tak zabija się dźwiękiem. A instrumenty zapożyczone zostało chyba z samego dna piekła. Norwedzy tym albumem jasno mówią, że to im należy się miejsce po prawicy Diabła i przyznam szczerze, że nie mylą się. „Ikonklast” muzycznie nie odkrywa Ameryki, ale nie o to Nefasowi chodzi. Ten album jasno pokazuje dwie rzeczy. Black Metal to Norwegia. A Ci, którzy twierdzą, że ten gatunek to wyjałowiona ziemia, na której nic już nie ma prawa wyrosnąć, najprościej rzecz ujmując: pieprzą głupoty. Urgehal z (nie)czystym sumieniem mogę polecić każdemu, kto wie co to był „Hell” założony przez Euornymousa, a muzycznie, bliżej mu do „Vatican in Flames”, niż do „Maze of Torment”. Nefas nie zatrzymał się mentalnie w latach dziewięćdziesiątych. On tworzy Black metal XXI wieku.
Pewna Pani, kiedy dowiedziała się, że recenzuję „Ikonklast” stwierdziła krótko : „GoatCraft Torment był lepszy”. Tytułem pointy tej recenzji powiem tak. Mylisz się niewiasto, ostatni album Urgehal, urywa dupę. Nie jest trudnym tworzyć black metal. Sztuką jest stworzyć dojrzały muzycznie i lirycznie black metal. Nie muszę chyba dodawać, że „Ikonlast” taki właśnie jest?
Ocena: 9/10
Tracklist:
| 01. | Stesolid Self-Destruction to Damnation | ||
| 02. | Dødelagt | ||
| 03. | Cut Their Tongue Shut Their Prayer | ||
| 04. | The Necessity of Total Genocide | ||
| 05. | Kniven Rider Dypt I Natt | ||
| 06. | Astral Projection to Rabid Hell | ||
| 07. | Approaching Doom | ||
| 08. | Holocaust in Utopia | ||
| 09. | Sopor Necrosanctus |




