Wydawca: Godz ov War Productions
Nie powiem, chwilę zeszło ze zrecenzowaniem najnowszej EPki Upon the Altar – choć w chwili gdy to czytacie, już wcale nie jest taka najnowsza. Z drugiej strony – nic nie ubyło z jej klasy, a leżakowanie tylko pokazało, że mamy do czynienia z zespołem z najwyższej półki na naszej scenie.
Tarnowianie (z pomocą Ślązaka) z każdym kolejnym materiałem pokazują, że taki stan rzeczy utrzymuje się już od kilku lat. „Profanation’s Vapor” w mojej opinii jest – jak na razie – ukoronowaniem tej tezy. Dostajemy tu esencję muzyki Upon the Altar. Z jednej strony – powolne, smoliste fragmenty, a z drugiej gwałtowne ataki o niesłychanym poziomie agresji i szybkości. Elementy black i death metalu zostały ze sobą wymieszane już tak mocno, że nie sposób w zasadzie wskazać, w którym fragmencie utworu mamy do czynienia z którym gatunkiem. Wokale Wojciecha na tym materiale są chyba najbardziej bestialskimi z wszystkich dotychczasowych wydawnictw Upon the Altar. Do tego zespół wplata w swoje kompozycje sample, dopełniające na słuchaczu wrażenia, że oto ma do czynienia z czymś iście apokaliptycznym. I tak przez niespełna dwadzieścia cztery minuty.
Świetny materiał, z ręką na sercu mogę Wam powiedzieć, że z wszystkich rzeczy sygnowanych logiem Upon the Altar do tej wracam najczęściej. I pewnie przez to tyle zeszło mi z recenzją. Nawet nie zachęcam do zakupu, liczę że przez taki długi okres od premiery każde z Was ma już swój egzemplarz „Profanation’s Vapor” na półce.
http://www.facebook.com/uponthealtarofficial
http://godzovwar.com/





