Wydawca: Metal Ör Die! Records

Po co komu wstępy? Oto druga część trybutu/splitu dla węgierskiego Fantom, zatytułowany po prostu „Fantomania II”.

W porównaniu do jedynki na dwójce znalazło się o dwie grupy więcej. Palmę pierwszeństwa dzierży Dög – black metalowa kapela z Węgier, poruszająca się w stylu który określiłbym przecięciem wpływów Venom z brzmieniem Beherit. Amatorska produkcja trochę razi i kojarzy się z demówkami z lat dziewięćdziesiątych. Lubię takie granie, niestety cztery numery autorskie Dög mnie nie przekonują. Po prawdzie, najlepiej wypada w tym wszystkim cover Fantom, który z tym brzmieniem i wokalem kojarzy mi się z VON. Po nich miejsce na płycie przyznano kolejnej madziarskiej ekipie – Drünken Bastards. Tych gości kojarzę ze splitu z japońskim Barbatos, wiedziałem więc, że mogę spodziewać się pijackiego black/punk’n’rolla. I się nie zawiodłem – te trzy kawałki (z obowiązkowym coverem) aż emanują zwietrzałym piwem i motörheadowską nutą. Cud, miód i skarpetki. Trójeczka to również kapela z Węgier – jednoosobowy Funebre. Mamy tutaj do czynienia z old schoolowym Black metalem spod znaku Bathory, głównie z okresu drugiej i trzeciej płyty. Długie numery bronią się zwłaszcza jeśli lubicie dokonania Szweda, bo Funebre sięga też po ten bardziej epicki okres z jego historii. Drugi numer zaś to slayerowe thrashowanie, również bardzo dobre. No i cover Fantom z wyświechtanym urywkiem z „Draculi”. Po Funebre pora na pierwszy zespół spoza Węgier – brazylijski Ravendark’s Monarchal Canticle. Zespół ma logo żywcem wyrwane z brudnopisu gimnazjalisty, a jak muzycznie? Też średniawo, surowy black metal, który jakoś bardzo nie odstaje od większości kapel z tego państwa. Niby jest na czym ucho zawiesić, ale po chwili nie pamięta się już nic. Peleton zamyka fiński Sacrificial Dagger (obecnie zespół nazywa się Crosswrecker), który gra – nie zgadniecie – old school’owy black/thrash. I gdyby nie produkcja, która jakoś nie pasuje mi do tej muzy, to byłoby naprawdę cycuś. A tak to jest ino w porzo, bo ma się tą świadomość, że mogło być lepiej.

„Fantomania II” to niezła, podziemna składanka, na której co najmniej trzy kapele są warte posłuchania, więc szukajcie, a znajdziecie. Ja tymczasem czekam na trzecią część.

Ocena: 6/10; 8,25/10; 7,75/10; 6/10; 7/10

Tracklist:

Dög
1. Troops of Zombies I
2. Troops of Zombies II
3. Ghoul
4. Leper Mortuary
5. Lucifer Jelenj Meg! (Fantom)
Drünken Bastards
6. Posercrusher
7. Drink with Satan
8. A Sátán játéka (Fantom)
Funebre (Hun)
9. Ilyenek Vagyunk
10. Heavy Metal Revolution
11. Vámpír (Fantom)
Ravendark’s Monarchal Canticle
12. Soldado Paulista
13. O Soberano Corvo Negro
14. A Arte De Guerra
15. Vampiro (Fantom)
Sacrificial Dagger
16. Ruined Carrion
17. Barbaric Death
18. A Sátán Én Vagyok (Fantom)
Oracle
19317 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Nargaroth „Apocalyptic Steel”Recenzje

Nargaroth „Apocalyptic Steel”

PathologistPathologist12 września 2026
Tyrant Wrath „Dödsdans”Recenzje

Tyrant Wrath „Dödsdans”

OracleOracle11 września 2026
Damask „Three Times Ten”Recenzje

Damask „Three Times Ten”

OracleOracle10 września 2026

Skomentuj