W zeszłym tygodniu gitarzysta szwedzkiego Malfeitor (oraz jeden z założycieli innych szwedzkich death metalowców Blood Mortized) Benny Moberg brał udział w poważnym wypadku. Jak podaje rodzina Benny’ego, jechał on taksówką, w którą uderzył z dużą prędkością samochód – według policji, pojazd który uderzył w taksówkę był kradziony i ścigany przez radiowóz, gdy nagle zjechał na przeciwległy pas. Uderzenie było bardzo mocne, jednak rodzina ma nadzieję, że Benny szybko wróci do zdrowia.
MAPA SERWISU:





A ja myślałem, że ploteczki to domena metalnews.pl
Gdyby to była ploteczka, brzmiała by tak: „Podobno jakoś tydzień temu, czy coś koło tego, Benny Moberg, wiecie z Malfeitor, ale tego szwedzkiego, death metalowego, a nie włoskiego black metalowego, miał wypadek. W sumie to nie wiemy o co chodzi, jakiś samochód uciekał przed policją i się zderzył. Benny się połamałw tej taksówce, a rodzina z drżeniem serca oczekuje, aż stanie on na równe nogi i ich przytuli. Z innych wiadomości, były gitarzysta Exodus, potknał się schodząc ze sceny. Upadek zarejestrowały liczne na miejscu kamery…”
Dobrze że nie ma koniunktury o pisaniu na temat newsów osób z podziemnych kapel z rejonu naszej ojczymej Polski B. hehe 🙂 Ile razy komuś się coś po pijaku przytrafiło i nie tylko to nawet by człowiek nie zliczył, dobrze więc, że przynajmniej czasem i w drętwej Szwecji czy Norwegii za morzem się coś dzieje, a to obora spłonie a to ktoś czołowe zderzenie zaliczy :> jak zwał tak zwał 😉