Wydawca: Witching Hour Productions

Zdeprawowani czciciele diabła powrócili. Ostatnio przynieśli nam truciznę, teraz bez pierdolenia przynieśli nam „Śmierć”.

Mowa oczywiście o Witchmaster i kolejnym krążku, na który czekałem niecierpliwie obgryzając paznokcie (wiem, brzydki nawyk, ale są brzydsze). Ale kurwa, już jest, już się kręci! Zakup gramofonu jakiś czas temu był bardzo dobrym posunięciem, bo dzięki temu mogę śpiewać wraz z Bastisem „to zagłada nie tylko chrześcijan, to zagłada całej ludzkości!!!” i machać szaleńczo do tego łbem. Mówcie sobie co chcecie, ja wielbię ten zespół, uważam, że to chyba jedna z najlepszych polskich grup! Czy „Śmierć” przynosi nam coś nowego? Hmmm, na pewno całość jest inaczej wyprodukowana w odniesieniu do poprzedniego longpleja, wszystko jest jakby bardziej zbasowane (a może to efekt odsłuchu z winyla?), no i Bastis drze japę w nieco inny sposób. Jednak ze mnie człek odważny, zmian się nie boję i „Śmierć” sobie cenię! Zwłaszcza, że wszystko wciąż brzmi brudno i agresywnie, nie ma więc powodów, by kręcić nosem na tę dziesięciominutową epkę.

OK, świetnie się tego słucha, ale ja potrzebuję więcej! Dziesięć minut to zbyt mało, potrzebuję tej muzyki! Czekam na kolejny duży krążek!

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Death Rite
2. Revelation of Satan
3. Father of the Thousand Names
4. Show My Your Fear

 

Oracle
19429 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Bûcher „Petrichor”Recenzje

Bûcher „Petrichor”

WojtuśWojtuś19 października 2026
Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026

One Comment

  • Są takie kapele, które po prostu „znalazły sposób na granie metalu” i nie wydają słabej płyty, mimo, że są lepsze i gorsze. Z polskich na pewno Witchmaster i Azarath zaliczają się do takich kapel. Można kupować w ciemno.

Skomentuj