Żelazna Czacha nie zwalnia tempa, w efekcie czego już 20 września powitamy na świecie, niczym Maryja Jezuska, pierwszego pełniaka duńskiego Deathless Void. Bestialstwo, noszące miano „The Voluptuous Fire of Sin” wypełznie z czeluści w formie płyt CD oraz winyli. Szykujcie pitos.
A na rozpęd łapcie singielek „Vortex Climax”. TO naprawdę solidny kawałek black/deathu. Podoba się to dla mnie.




