Mam wrażenie, że gwiazda Iron Bonehead nieco przygasła w porównaniu do hype’u, jaki na nich kiedyś był, ale nadal potrafią wypuścić gruby szajs. Jak choćby pierwszy pełniak chilijskiego Invocation, „”The Archaic Sanctuary” (Ritual Body Postures)”, który objawi się już 20 września na placuszkach oraz płytach CD. Na płycie znajdziecie 8 tłustych wałków w duchu gęstego black /death metalu, co powinno ucieszyć każdego maniaka tego gatunku.
A na zachętę łapcie singielek „do kawałka „Ecstatic Trance”. Nie wiem, jak Wam, ale mi on robi bardzo dobrze. Czuć ten południowoamerykański sznyt, ale nie wali to wtórnością jednocześnie. I babeczka z okładki nie wydaje Wam się znajoma? Toć to ta sama z „38 minutes of life” KATa.
MAPA SERWISU:




