Dzisiaj do odtwarzacza wjeżdża splicior polsko-niemiecki. Mianowicie Freezing Blood, Widmo no i The Sons Of Perdition prezentują swoje profanujące rytuały. Z Freezing Blood mam tak samo jak ze Szronem, jak coś wypuszczą to muszę to mieć. Tutaj trochę jednak mi się zeszło, bo od grudnia już trochę czasu minęło, no ale jest, więc leci. Widmo już kiedyś słyszałem, na splicie z Bloody Cyrograph, ale mnie nie porwało. O The Sons Of Perdition nie słyszałem w ogóle, choć już trochę działają i demko w 2013 wydali.
Po Freezing Blood wiadomo czego się spodziewać, więc tu żadnego zaskoczenia nie było. Proste, ale jakże piękne(!) granie w stylu Blasphemy. Gitary suną niczym czołg po zgliszczach zrujnowanego kościoła, bezkompromisowo i do przodu w poszukiwaniu kolejnego obiektu do destrukcji. Perkusja napierdala niczym karabin maszynowy w uciekających księży. No po prostu miazga… Tylko czemu taka kurwa krótka!? No 7 minut z hakiem to zdecydowanie za mało! Ja tutaj chcę długofalowe działania wojenne, a nie jakiś blitzkrieg!
Teraz nad zgliszczami pojawia się Widmo. Czy aby na pewno? Sprawdzam wkładkę, tak – to Widmo. Ale nie brzmi zupełnie jak to Widmo, które słyszałem. Nie jest to przeciętny surowy black metal, z kiepskim brzmieniem. Tutaj mamy kolejną dawkę zniszczenia. Wokal iście grobowy, też zupełnie nie podobny do tego, co było wcześniej. Styl też można podciągnać pod kanadyjski, trochę też Necros Christos momentami może przypominać. Ogólnie na plus zmiana. Dopełniają zniszczenia.
Dla The Sons Of Perdtion niewiele zostało. Poprzednie kapele tak przemieliły, że został już sam pył szczerze powiedziawszy. Synowie zatracenia prezentują nam tu trochę inny styl, jak na moje ucho to trochę więcej tu death/thrash metalowego zacięcia niż black/death. Ale kopią po ryjach równie miło. Sample, które też się przewijają są dobrze wpasowane. Ja pierdole nie ma zmiłuj. Rytuały kompletne.
Powiem szczerze, chciałbym tu więcej Freezing Blood, Widmo z resztą też, może trochę mniej The Sons Of Perdition, ale pewnie mówię tak tylko przez niedosyt poprzednich kapel. Ogólnie jak dla mnie nie ma co zbierać, koniec wszystkiego, nie ma niczego.
Ocena: 9/10
Tracklista:
1. Freezing Blood – Intro
2. Freezing Blood – The Cult of the Black Sun
3. Freezing Blood – March of Death – Triumph of the Antichrist
4. Freezing Blood – Sacrifice for the Cadaverous God
5. Freezing Blood – Outro
6. Widmo – Władca szczurów
7. Widmo – Szubiennica
8. The Sons Of Perdition – Post Mortem Kamasutra
9. The Sons Of Perdition – Chainsaw Marauder
10. The Sons Of Perdition – Antichrist Rise
11. The Sons Of Perdition – Burning Down the Fucking Church
12. The Sons Of Perdition – Nunrape
13. The Sons Of Perdition – Kill the Living Fuck the Dead





