Wydawca: Black Death Prod

Ekspertem do spraw austriackiego black metalu nie jestem, ale i tak się wypowiem. Tuslatarahn to solowy projekt pana o ksywie Garst, który poza omawianym pełniakiem nic nie ma, ale nie ma się co dziwić, bo to całkowita świeżynka z wybitym rokiem 2025.

Czym jest więc „Erwachen„? Poprawnym graniem mocno inspirowanym starą fińską i norweską szkołą. Riffy znane i lubiane, wiejące przyjemnym chłodem, przeplecione nutą melancholii. Wokal skrzekliwy i niczym się niewyróżniający, z momentami czystszego śpiewu i obowiązkowym ugh! A i nawet klawisze się znalazły, jednak zostały ograniczone do minimum. Trochę szkoda, ale co zrobisz?

Ogólnie to zabawna sprawa, bo patrząc na okładkę, byłem święcie przekonany, że dostanę jakąś wywrotkę gruzu albo inne śmierć metale, a tu proszę…

Nasuwa się więc pytanie – czy warto w ogóle sięgać po Tuslatarahn, skoro jest milion innych zespołów grających podobnie? Tak, jeśli lubicie takie „bezpieczne” granie, utrzymane w sztywno narzuconych ramach, i nie macie niczego ciekawszego pod ręką. Jednak prawdopodobnie i tak zapomnicie o tym krążku po paru odsłuchach. Co przyniesie przyszłość? Nie mam pojęcia. Ja z Tuslatarahn raczej się nie zaprzyjaźnię, ale powodów do szkalowania tego projektu też raczej nie mam.

Tracklista:

1. Keine Heimkehr

2. Schafe im Wolfspelz

3. Erwachen

4. Im Entselbstesten

5. Nebel sei dies Leben

6. In die Ferne

7. Gottlose Brut

Wojtuś
380 tekstów

Może nie recenzuję dobrze, ale za to nie znam się na muzyce.

Sworn „Null Crowned The Infite”Recenzje

Sworn „Null Crowned The Infite”

BartBart23 października 2026
Here on Earth „Zaświat”Recenzje

Here on Earth „Zaświat”

OracleOracle21 października 2026
Fvneral Fvkk „Indecent Idols”Recenzje

Fvneral Fvkk „Indecent Idols”

OracleOracle20 października 2026

Skomentuj