Wydawca: Putrid Cult
A to ciekawy split się trafił, sygnowany logówką Putrid Cult. O obu kapelach słyszałem, ale żadnej wcześniej nie słyszałem. Przed Wami więc podwójne uderzenie of The Relicts oraz Grobu.
Na pierwszy ogień leci część The Relicts, zatytułowana „Groźby Karalne”. Fajna sprawa powiem Wam – prosty jak cep black/thrash z bardzo dużymi wpływami punka, głównie jeśli chodzi o feeling i melodykę. Jest tu niby zimna i zatęchła piwnica, ale i równocześnie czuć odorek taniego japcoka – szczególnie w numerze „Psia Krew”. Otwierający całość „Z kurwami nie tańczę” jest zdecydowanie najszybszy i najagresywniejszy z trzech autorskich kompozycji. Słucha się ich naprawdę dobrze. A na koniec zapodali cover Rose Tattoo, których uwielbiam, więc mają za to dodatkowy duży plus – szczególnie, że zagrali go z totalnym brudem i agresją i jak ktoś nie zna oryginału, mógłby się nie połapać, że to przeróbka Australijczyków.
Wrocławski Grób z kolei porusza się bardziej po death/thrash metalowych rejonach, ale i tutaj również jakoś czuć ten punkowy środkowy palec i charę na ryj. „Żelazna Kurtyna”, bo tak sobie zatytułowali swoją część splitu to szybki, prosty i dosadny thrashowy decior i porównałbym go do wczesnego Master lub wręcz Death Strike – którego cover notabene Grób zamieścił na tym materiale. Więc te moje parabole nie są jak widać bardzo z dupy. Fajne, motoryczne, rytmiczne granie, zdecydowanie nie dla fanów ładnego death metalu a’la Symbolical. Na tyle fajnie mi się tego słucha, że solennie obiecuję posprawdzać kolejne materiały Grobu a i może sięgnąć wstecz.
No i tyle. Krótki, fajny, dosadny split. Dobrze, że wyszło w takiej formie, ponieważ za jednym razem poznałem dwie spoko kapele.
http://www.putridcult.pl/
https://www.facebook.com/profile.php?id=100060822667013
https://www.facebook.com/share/15FreQjtrZ




