Wydawca: Slipstrick Records

Czy ja już mówiłem, że lubię ostatnio zapuścić sobie punka? No to mówię teraz. I stąd też gdy trafiło promo The Decayed, opisane jako punk/thrash metal stwierdziłem – czemu nie, spróbujmy.

Kapela pochodzi z Chicago, ale czy są tam jacyś potomkowie Kościuszki albo Pułaskiego to nie wiem, nie sprawdzałem składu. Wystarczy mi w zasadzie, że od jakiegoś już czasu wałkuję sobie płytę o prostym i nieskomplikowanym tytule „Corrupt Politicians Will Never Set You Free”… No, ni chuja żebym zapamiętał ten tytuł, mimo że dość łopatologicznie wyłożony przekaz tu mają. Dobra, lecimy dalej – okładka mogłaby w jakiś tam sposób zdradzać grindowe inkilnacje, ale nie, to błędny trop. The Decayed faktycznie gra wypadkową punka i metalu, ale nie określiłbym tego mianem crossoveru. Jednak zdecydowanie więcej tu punk rocka. Takiego niby wpadającego w ucho, może nieco ukierunkowanego w stronę hardcore punka, z uwagi na sporo prymitywnych, prostych i agresywnych riffów. Ale kurwa, The Decayed ma taki denerwujący mnie zwyczaj nagłego rozmiękczania numerów – gdy już myślę sobie, że fajnie rżną to nagle wjeżdżają z taką lekką melodią. I wtedy chuj strzela bezpośredniość i robi się zbyt ładnie. Do tego brzmienie tego krążka nie jest jakoś wybitnie brudne, wydaje mi się nieco ugrzecznione. Słuchając punka lubię czuć autentyczny brud a na krążku „Corrupt Politicians Will Never Set You Free” jakoś nie czuję tego w ich muzyce. Te kawałki są w miarę szybkie i w większości fajnie się zaczynają, a im dalej w kompozycję to już trochę gorzej (patrz kilka linijek wyżej o przesadzonych melodiach). Dlatego też trochę się rozczarowałem jeśli chodzi o ten album i nie mogę go polecić z czystym sumieniem. W każdym razie nie, jeśli dla Was wyznacznikiem punkowego pierdolnięcia jest taka Siekiera, G.B.H., The Exploatied by wymienić tylko dość znane i oczywiste nazwy.

A szkoda. Więc ja odkładam album The Decayed na półkę i chyba odpalę sobie na poprawę humoru „Na wszystkich frontach świata”. Bo tutaj to jest tak sobie.

Ocena: 5/10

Oracle
19426 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj