To druga pełnowymiarowa płyta Sznur, zarazem druga, którą jest mi dane recenzować. Czy zarejestrowano jakieś zmiany w kwestii muzycznej? Ano owszem.

Zanim przejdziemy do opisu muzyki, już mówię jaki tytuł ma ten album. „Zabić siebie będąc martwym”. No to teraz macie pół minuty na heheszki i kpiny z tytułu, bo i tak pewnie to nas nie ominie. Już, pośmiali się? No to lecimy dalej. Na nowym albumie Sznur skręcił w stronę ponurego, samobójczego black metalu. Co dziwne, bo debiutancki krążek raczej w lekkim stopniu nawiązywał do DSBM, skręcał raczej ku surowej, leśnej odmianie tegoż gatunku. Na nowym opusie raczej jest tak, jak ktoś ogarnięty może przypuszczać – trochę tu depresji, trochę myśli samobójczych, trochę turpizmu. Powiem Wam, że wypada to nieźle. Na całym krążku chyba najbardziej mi wchodzi numer pod wiele mówiącym tytułem „Zdychaj chuju”, ale i reszta zasadniczo nie odstaje. Mam wrażenie też, że „Zabić się będąc martwym” jest albumem w większym stopniu homogenicznym od debiutanckiej płyty. Może zespół po prostu już się zdecydował, co chce grać? Jest możliwym. Co by to nie było, podobają mi się te ponure, pozbawione wszelkich oznak radości i zadowolenia riffy, potęgowane przez dosadne, antyludzkie teksty. Pewnie u wielu wywołają one uśmieszek politowania, ale uwierzcie mi – większość angielskojęzycznych numerów, po przetłumaczeniu będzie brzmiało podobnie. Tak więc uważam, że Sznur jest całkiem niezłym hordem z perspektywami.

I wiem, że głupio to zabrzmi, ale liczę, że Sznur będzie się rozwijał. Kierunek, który sobie wytyczyli na „Zabić się będąc martwym” podchodzi pod mój gust, więc oczekuję teraz kolejnego wydawnictwa.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Wieszak dla skóry
2. Likwidator rodziny
3. Zdychaj chuju
4. Zabić się będąc martwym
5. Dom bez okien
Oracle
19426 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

One Comment

Skomentuj