Wydawca: Prehistoric Sounds
Pozostając w temacie prehistorii: Sunken Monolith to trzeci projekt osadzony w prymitywnej estetyce i mistycyzmie prehistorii. Poprzednie dwa to omawiany już Clactonian i Thecodontion, który w tym roku wprawdzie wypuścił również materiał, ale jest on kompilacją starych dem. Czy więc będę recenzował? Nie wiem.
Omawiane dzisiaj demo to niespełna 14 minut black/death metalu z doomowym zacięciem. Wypruwanie wnętrzności obsydianowym ostrzem z jakiegoś nieszczęśnika tym razem zostało poprzedzone przemarszem plemienia i ognistymi rytuałami ku lepszemu jutrze.
Sporej ilości zmian tutaj więc nie uświadczycie, ale materiał broni się klimatem. Wszystkie okrzyki i wycia idealnie budują otoczkę prymitywizmu, a i sama gitara brzmi, jakby była dechą, na którą nawinięto kilka zdezelowanych strun.
Pieśni ku chwale Żyznego Półksiężyca i Krwawych Petroglifów już są. Kiedy war metalowy projekt w całości poświęcony Parkowi Jurajskiemu? Temu staremu, bo te rimejki to gówno.
Pozdrawiam serdecznie! Maczugi w dłoń i do odtwarzaczy.




