Wydawca: Werewolf Promotion
Normalnie tą muzyką zająłby się Ef, ale ja lubię czasem zrecenzować coś spoza moich naturalnych zainteresowań. Dlatego dziś poczytacie o najnowszym materiale grupy Stworz.
„Na Trzy Strony Słońca” to EPka, ale jak na takową muzyki tutaj mamy sporo, bo niemal godzinę. Dzieje się tak za sprawą tego, że jako bonus dorzucono cały minialbum „Słońcakres”. A więc co znajdujemy na tej płycie? Muzykę naprawdę… piękną. Delikatną. Zwiewną i rozmarzoną. W stu procentach akustyczną. Inspirowaną, jak to stoi we wkładce, „palinockami u brzegów warmińskich jezior”. I powiem Wam, że czuć tutaj tę spokojną harmonię człowieka z naturą. Stworz nagrał materiał, który odtwarzany – po prostu relaksuje. Pewnie bardziej wyczuleni na punkcie muzyki pagan / folk (nie śmiem w kontekście tej EPki użyć słowa „metal”) mają tu jeszcze może inne, głębsze odczucia. Mnie, niejako profana jeśli chodzi o ten gatunek, „Na Trzy Strony Słońca” po prostu uspokaja i wycisza. Faktycznie odczuwa się atmosferę nostalgicznego spokoju, jakbyście sobie usiedli pod drzewem w promieniach zachodzącego słońca. Niemal czujecie jak ostatnie promienie przesuwają się po Waszej twarzy, by za chwilę móc wpatrywać w powoli pojawiające się gwiazdy. Dziwne, ale tak się właśnie dzieje.
W mojej opinii Stworz nagrał bardzo udany materiał. Odsłuchany już wielokrotnie przeze mnie, a podejrzewam, że jeszcze sporo odsłuchów przede mną. Polecam.
Ocena: 8/10
Tracklist:




