Thrash, wszędzie thrash. Wylewa się (bynajmniej za kołnierz) strumieniami. Stąd też. Z beczki z toksycznymi odpadami z nalepką „Nuclear Genocide” składowanej w Rzeszowie.
Bo Striking Beast pochodzi z Rzeszowa i złożony jest z czterech młodych zapaleńców. Cóż, jak wiadomo obecnie kapela, w którym suma lat wszystkich członków nie przekracza sześćdziesięciu i grających do tego thrash metal jest nad wyraz wysoka. Czasem ilość przechodzi w jakość, czasem nie, ale tutaj nie ma z tym problemu – i nie piszę tego tylko z uwagi, że znam chłopaków osobiście, tylko po prostu szczerze mówię – fajne demo nagrali. Bez silenia się na oryginalność, no bo ten gatunek jest już wyeksploatowany jak polskie komedie romantyczne i nic nowego się tu nie wymyśli. W odróżnieniu jednak od tych pomyłek polskiej kinematografii, młodopolska myśl thrash metalowa z Podkarpacia radzi sobie całkiem nieźle. Striking Beast drze z Exodus ile wlezie (jeśli ktoś się jeszcze po nazwie nie domyślił), tak samo zresztą jak i z reszty kapel z Bay Area, trochę mniej natomiast tutaj słyszę thrashu niemieckiego. Kawałki są żwawe, noga napierdala równo, a refreny wpadają w ucho. Wokalista ma dobrą, zadziorną barwę głosu, reszta muzyków też wie, jak przebierać palcami po gryfie tudzież tłuc pałkami po garach. Czyli zadanie domowe odrobione.
W zasadzie całe demo trzyma się kanonu amerykańskiego thrash metalu jak menda włosów łonowych. Niemniej jednak demo jest bardzo porządne i nic tylko kibicować chłopakom, żeby im do głów nie strzeliło nagrywanie ballad a’la Metallica. Ma być napierdol!
Ocena: 7,5/10
Tracklist:
01. Nuclear Genocide
02. Alcoholic Assault
03. Toxic Injection
04. Children Of War





Jedna kwestia mnie martwi – choć może się to już zmieniło. Demo poszło najpierw do sieci, a nie ma go na fizycznym nośniku. Nie idźcie tą drogą.