Satanic Warmaster FimbulwinterWydawca: Werewolf Records

Kiedyś, przy recenzji jednej z nowszych płyt Svartsyn wysnułem teorię, że one man band’y mają coś w rodzaju daty przydatności do spożycia. Po pewnym okresie, po pewnej ilości płyty taki jegomość tworzący tego typu jednoosobowy projekt wypala się artystycznie. Kolejne wydawnictwa zaczynają być tworzone bardziej na silę. Muzyka zaczyna zjadać swój własny ogon. Generalnie jest coraz gorzej.

I gdy człowiek tak sobie duma nad sensem tego całego black metalu i pojawia się taki Satanic Warmaster ze swoim najnowszym wydawnictwem „Fimbulwinter” i rozpierdala w drobny mak całą teorię. Ta płyta jest dla mnie czymś absolutnie nierealnym. Nie mam pojęcia jak Werwolf był w stanie stworzyć taką dobrą płytę. Satanic Warmaster ma na swoim koncie mnóstwo wydawnictw, że już nie wspomnę o innych projektach, w którym Pan Kierownik kapeli macza swoje oślizłe paluchy. Jakby te wszystkie wydawnictwa pozbierać w jednym miejscu to trzeba by na nie zarezerwować dość spory regał. Mimo takiego bagażu muzyki stworzonej wcześniej. Mimo tylu średnich, dobrych i bardzo dobrych wydawnictw pojawi się taki „Fimbulwinter”, który jest wręcz genialny. Znakomicie mi się słucha tej płyty. Wszystko tu kręci się wokół typowego black metalu z północy, ale jakie tu są fantastyczne riffy!! Każdy numer ma w sobie jakąś iskrę piekielną, która wypala mam w głowie trwały ślad. Mnóstwo tu emocji, które spotkamy w starych płytach Darkthrone, Gehenna. Jakby to głupio nie za brzmiało: same przeboje są na tej płycie. Słucha się jej znakomicie. Ja już maltretuję tą płytę dobre dwa miesiące i dalej mi się nie nudzi.

Żałuję trochę, że to wydawnictwo nie wpadło w moje łapy w zeszłym roku, bo na bank nowy Satanic Warmaster znalazłby się w podsumowaniu najlepszych płyty 2014 roku. Jak tylko będziecie mieć okazję to radzę się zapoznać z tym materiałem i kupić go na jednym z nośników. Kasy nie zmarnujecie, bo muzyka jest znakomita. Trzeba tylko uważać żeby nie zajechać winyl czy CD na śmierć. Zagrożenie zniszczeniem jest realne.

Ocena: 10/10

Tracklist:

1. Fimbulwinter’s Spell
2. Funeral Wolves
3. Korppi (Vornat cover)  
4. When Thunders Hail
5. Dragon’s Egg
6. Nuin-Gaer-Faun
7. Winter’s Hunger
8. Silent Call of Moon’s Temples

 

Pathologist
1173 tekstów

Creeper Bud
Creeper Bud z debiutemNewsy

Creeper Bud z debiutem

EfEf15 września 2026
Numer z trzeciej płyty EstertorNewsy

Numer z trzeciej płyty Estertor

OracleOracle15 września 2026
Młot Na Czarownice. Heavy metalowa ballada ‘Tęsknota’ drugim singlem zapowiadającym nową płytę Newsy

Młot Na Czarownice. Heavy metalowa ballada ‘Tęsknota’ drugim singlem zapowiadającym nową płytę 

OracleOracle15 września 2026

One Comment

  • Swołocz pisze:

    To co tu napisano jest dla mnie jasne i oczywiste od zeszłego roku. Płyta urywa moszne i pozostawia w tyle większość płyt z bm nagranych przez klasyczne zespoły z kilkoma muzykantami w składzie.

Skomentuj