Promówkę Realmbuilder dostarczył mi Oracle i w momencie, kiedy wziąłem ją w swoje ręce uderzyła mnie okładka… „Co to jest?” pomyślałem. „Ktoś na terapii zajęciowej dla nałogowych alkoholików to stworzył”.
Niewiarygodnie tandetny i kiczowaty to obrazek, ale ponieważ nie szata zdobi człowieka ani okładka płytę wiec niezrażony wcisnąłem „play” i zagrało jak się patrzy! „Fortifications of the Pale Architect” to już drugi w dorobku tej amerykańskiej kapeli materiał, na którym znajduje się prawie czterdzieści minut muzyki w stylu starego, dobrego heavy wymieszanego z doom’ową smołą. Wszystko to dodatkowo okraszone epicką atmosferą oraz patosem i muszę przyznać, że razem sprawia to naprawdę dobre wrażenie. Przyznam, że to moja pierwsza styczność z tą kapelą i ich debiutu „Summon the Stone Throwers” nie słyszałem, ale myślę, że się to w najbliższym czasie zmieni. Ujęły mnie te dźwięki, dobrze mi się spędza czas przy tej płycie. Poszczególne kawałki jakoś nie wyróżniają się z tłumu, ale jako całość płyta naprawdę trzyma poziom i daje radę.
Nic nowego to nie jest, ale według mnie na leniwe popołudnie letniego weekendu jako tło pod grillowaną karkówkę i zimne piwko jak znalazł.
Ocena 7/10
Tracklist:





