Skip to main content

Wydawca: Caligari Records / Pulverised Records

No gdybym nie sprawdził, skąd jest Purulency, upierałbym się przy opinii, że musowo pochodzą z Finlandii. Wszystko mi tu pasuje bowiem pod biało – niebieskich. A tu się okazuje, że ten kwartet pochodzi z ojczyzny Jacka Danielsa.

A to jest kolejny plus, bowiem smak tego napitku jest mi bliski, lubię bardzo. Co prawda pisząc recenzję „Transcendent Inveiling of Dimensions” posiłkuję się kawą – nie dlatego, że ten materiał jest nudny, oj nie. Po prostu też lubię.

Wiecie co jeszcze lubię? Powolny, gruzowaty death/doom metal będący przecięciem Demilich i Winter. A taką mniej więcej mieszankę dostaję na tej demóweczce. Materiał ukazał się w Caligari Records, co już w zasadzie samo przez się plasuje go wysoko na półce „do sprawdzenia”, a potwierdzone zostało jeszcze przez wydanie pod szyldem Pulverised Records. Więc sami rozumiecie – są to znaki, że z byle czym nie mamy do czynienia. I faktycznie – „Transcendent Inveiling of Dimensions” to osiemnaście minut powolnego i w chuj ciężkiego grania, które czasem przyspiesza powiedzmy do średniego tempa („Adrift in Festering Perpetuity” na przykład). Jednak generalne wrażenie jest takie, że Purulency to kapela raczej z tych wolniejszych. Pewnie wpływ na to ma faktyczny ciężar i brzmienie – chrzęszczące i chropowate. I o ile można czasem mieć przesyt kapelami, które grają w podobnym klimacie, tak Amerykanie stają na wysokości zadania i dostarczają demo wysokiej jakości, jakby żywcem wyrwane z początku lat dziewięćdziesiątych.

Choć zapewne powyższe zdanie czytacie w recenzjach dość często, tak w tym wypadku gwarantuję, że ma ono pokrycie w rzeczywistości. Demo jest już w całości dostępne w necie, więc możecie śmiało sprawdzić czy mam rację.

Oracle
16828 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Skomentuj