Kontakt: Pożoga
A ta nazwa powinna być znana czytelnikom Kejosa, bowiem osobiście recenzowałem pięć la temu ich demo. W międzyczasie coś jeszcze wydali, ale jakoś mnie to ominęło i dopiero niedawno w łapska wpadł mi debiut Pożogi.
Czy coś się zmieniło? Przyznam, że demówki od zrecenzowania to chyba nie słuchałem. Więc przez pięć lat przeleżała sobie przykryta kurzem. Czy z „The Funeral Pyre” będzie podobnie? Nie wiem. Z jednej strony na tym krążku jest wszystko co powinno się znaleźć na porządnym blackmetalowym albumie, czyli opętańcza perkusja, cięte, ostre i agresywne riffy, niezły wokal. Kapela stara się również budować nastrój i sprawiać, by poszczególne kawałki zapadły w pamięć. I czasem się im udaje, czasem nie. Pożoga mocno inspiruje się skandynawskim black metalem spod znaku Dark Funeral, Marduk, Gorgoroth i maniaków tej muzyki zapewne ujmie takimi wpływami. Czasem coś przykombinują, jak w Ash Borer”, gdzie mamy ciekawą partię basu. Sęk w tym, że ja pomimo dość częstego wałkowania tego materiału jakoś nie jestem pod zbyt wielkim wrażeniem. I nie czuję potrzeby powrotu do tego nagrania. Jest okej gdy go słucham, ale jak się skończy to żadna czarcia siła nie kieruje mojego palucha w kierunku ponownego wciśnięcia PLAY.
Może takie przeznaczenie, by Pożoga cały czas grzała ławę w drugiej lidze krajowego black metalu? No w każdym razie tak mi się to widzi. Album udany, jednakże bez większych ochów i achów.
Ocen: 6,5/10
https://www.youtube.com/watch?v=DvcN1h6nVQA
TRacklist:
| 1. | Intro | ||
| 2. | Lupus Regnum | ||
| 3. | The Whip of Blasphemer | ||
| 4. | Raven’s Head | ||
| 5. | Ash Borer | ||
| 6. | Necrosis | ||
| 7. | Siewcy zarazy | ||
| 8. | Deus Mortem Apostoli | ||
| 9. | The Funeral Pyre |




