Wydawca: Caligari Records

Odpalić sobie czasem coś z Caligari to sama przyjemność. Przekonałem się znowu o tym biorąc demko kostarykańskiego Perishing.

A nie są to pierwsze lepsze leszcze, bo połowę składu możecie znać z Astriferious, które to zresztą w zeszłym roku przyjebało solidnym albumem. Także w przypadku Perishing bidy nie ma. „Lutum” to cztery numery z pograniczy death i doom metalu. Jako że to demo, to jasne że jest tu jakieś pole do popisu pod względem brzmienia czy dopracowania samych kompozycji, ale w sumie po co to komu. Jako pochłaniacz wszelkiego rodzaju demek i promówek odnajduję się tu bez problemu, a chrupiące riffy, jakie sypią się tu na każdym kroku, to udany hołd dla gatunku. 

Kostaryka to mały kraj z małą sceną, więc dla tamtejszych świrów każdy taki materiał to święto. Kwartecik z Perishing sprzedaje tu solidną lutę w łeb, a że kończy się to wszystko dość szybko, to trudno też narzekać na nudę albo zmęczenie. Ta machina w dużej mierze przetacza się powoli, ale potrafi przy tym sprzedać odczuwalnego prztyczka w nos. A jak już przyspieszy, to niech pan ma nas w swojej opiece! Prosta, chamska surowizna? Tak. I to jest główną zaletą tego debiutu. Aż by człowiek chapnął jakieś nowe Coffins czy cuś. Tylko u nich cisza od paru lat. „Lutum” za to drapie tam, gdzie lubię, więc na razie w zupełności wystarczy.

Okazuje się, że w krainie plaż, palemek, tukanów i leniwców też potrafią grać śmierdzące obrzydlistwa. Solidna dawka plwociny na dobry początek dnia.

Ocena: 7,5/10

Pleban
94 tekstów

Warfist „Totengasse”Recenzje

Warfist „Totengasse”

BartBart15 września 2026
Massteron „Second in the Spheres”Recenzje

Massteron „Second in the Spheres”

OracleOracle14 września 2026
Nargaroth „Apocalyptic Steel”Recenzje

Nargaroth „Apocalyptic Steel”

PathologistPathologist12 września 2026

Skomentuj