Wydawca: Heidens Hart Records

W czasie przesłuchiwania debiutanckiego krążka Murw naszło mnie parę refleksji z których najważniejsze są dwie. „Na starość człowiek robi się sentymentalny”, oraz  „podoba mu się to co już raz słyszał”. Odkrywcze to nie jest, ale podobnie jest z muzyką proponowaną przez Murw.

 

To jednak, że nie  przeciera nowych, muzycznych szlaków nie przeszkadza mi cieszyć się tym krążkiem jak głupek kawałkiem sznurka. Zespół naczekał się na swój pełnowymiarowy debiut kilkanaście lat, ale w końcu jest. Nie wiem czy z ich perspektywy warto było czekać tak długi czas, ale ja się cieszę, że ktoś w 2012 roku proponuje mi wycieczkę do pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych. Muzykę Murw można by określić w sumie na wiele sposobów (niektórym się nie chciało, to przepisali z MA – w sumie zabawnie wyszło), ale myśle że można spróbować zamknąć to w jednym prostym zdaniu . Wyobraźcie sobie konglomerat dźwięków spod znaku doom,black i death na swój sposób urokliwych, ale jednocześnie pełnych mocy wyzierającej z gitarowych riffów. Murw inspiruje się dokonaniami Paradise Lost z czasów pierwszych płyt zespołu i to słychać. Dotyczy to głównie specyficznego klimatu tamtych nagrań, bardzo widocznego na albumie „Kanker”. Podejrzewam, że moje prywatne uwielbienie dla początków Paradise Lost spowodowało, że Murw tak mi „podszedł”. Tak dla porządku dodam, że słychać tu też inną kapelę uznawaną za pioniera gatunku wraz z paradajsami. Emocje i moc – tak bym opisał w dwóch słowach „Kanker”. Niespełna 38 minut muzyki to jak najbardziej wystarczająca dawka na strzał. Uzależnienie murowane.

 

W zasadzie zakończenia nie będzie, bo nie mam dobrego pomysłu. Idę słuchać Murw.

Ocena: 8.5/10

Tracklist:

01. Kanker
02. Als Sneeuw Voor de Zon
03. De Buitenstaander
04. Artificiality

Ef
4729 tekstów

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Bûcher „Petrichor”Recenzje

Bûcher „Petrichor”

WojtuśWojtuś19 października 2026
Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026

Skomentuj