Wydawca: Deathgasm Records
Do tego albumu powinni dodawać volvo, albo co najmniej małą niebiesko – żółtą flagę. Jest tak bardzo szwedzki.
Mordbrand, o którym dziś powiem Wam kilka słów, już gdzieś recenzowałem chyba. Albo to była inna z tysięcy grup, która z neoficką gorliwością kultywują narodową tradycję – tradycję dotyczącą oczywiście grania muzyki chropowatej, brutalnej, no typowego szwedzkiego death metalu innymi słowy. „Imago” tak jak setki podobnych płyt, zarówno tych nowych, jak i tych które wypłynęły przy okazji pierwszej fali szwedzkiego death metalu, wpada w ucho dzięki temu charakterystycznemu groove i melodii, która gdzieś tam się cały czas podskórnie przewija. Problem jest tego typu, że jakoś Mordbrand nie powoduje, żebym miał szybsze tętno z powodu „Imago”, żebym miał przemeblować ołtarzyk jeśli chodzi o szwedzki death metal. No po prostu płyta jest, gra, ma lepsze momenty, a także sporo takich które nie powodują całkowicie niczego. Przelatuje, a ja za nią nie tęsknię, nie wzdycham, nie płaczę… Taki już widać jej los.
Może to zmęczenie materiału, a może faktycznie na debiucie Mordbrand nie ma nic, co uczyniłoby ten krążek lepszym, a recenzję bardziej entuzjastyczną. Na ten moment mówię jak jest: jest solidnie, lecz baaardzo przewidywalnie.
Ocena: 6,5/10
Tracklist:
| 1. | Revelate | ||
| 2. | Join Them in Thralldom | ||
| 3. | That Which Crawls | ||
| 4. | Their Name Are Myriads | ||
| 5. | Hoarding the Grotesque | ||
| 6. | Bastion of Blood | ||
| 7. | The Spawning (Born of Rot) | ||
| 8. | Imago | ||
| 9. | Sever the Limbs That Grace |





Kurwa chłopy upały jak nic wam szkodzą na mózgi…na organy słuch na pewno !.Zajebisty materiał dostaje niską ocenę a gówna które tu czasem recenzujecie których nawet po pijaku upośledzony licealista nie nazwał by demówką, na których nic nie słychać zasługują na peany pochwalne bo podziemie i kult…ja rozumiem że to rzecz gustu itd. Tylko nie rozumiem dla czego gówno smakuje wam bardziej niż tort. To też pewnie rzecz gustu W każdy razie życzę wam smacznego i chyba przestanę tu zaglądać bo robi się tu niepoważnie.