Wydawca: Psychocontrol Records
Czy można z powodzeniem napierdalać grindcore w zaledwie dwóch typa, wystąpić na stercie splitów, wypuścić dwa albumy i jeszcze zagrać w takim składzie w czyjejś kuchni albo chociażby na takim festiwalu jak Obscene Extreme? Ależ oczywiście.
Tych dwóch koleżków z Australii niedawno wyskoczyło ze swoim nowym nagraniem z muzyką taneczną, na którym 10 numerów pęka w zaledwie 14 minut. Mało, ale na pierwszym pełniaku było niewiele więcej. I już chuj że mały, ważne że gruby, bo wiedzieć wam trzeba, że „Gatekeepers” to prawdziwy konkret.
Wiadomo, na grind trzeba mieć odpowiedni humorek, a kiedy łatwiej o odpowiedni nastrój, jak nie latem, kiedy grzeje nie tylko na zewnątrz, ale i z głośnika, a ze szklanicy prosto do japy leje się Kuflowe. Brzmienie jest pełna profeska, garowy zasuwa w 270 uderzeniach na sekundę czy tam na minutę, gitarka wręcz wymusza by odrobinę zgiąć kręgosłup i pohasać z pełną werwą, a w samych numerach dzieje się tyle, że w ogóle mnie nie dziwi, że to tylko 14 minut.
Zdecydowanie album z muzyką godną. W Psychocontrol Records dostępny na placuchu za jedyne 300 koron czeskich, więc jakieś 50 złotych. W takich cenach nowe winyle to u nas były pewnie jakieś pięć lat temu. Jak ktoś woli, to jest też bandcamp. Pierdolnij se, królu, nie żałuj sobie.
https://www.facebook.com/methleppard666





