Wydawca: Piranha Music

Kazali nam czekać na nowe wydawnictwo muzycy Lasu Trumien. Półtora roku! Dla niektórych to może i nie wiele, ale ja jestem szalikowcem tej grupy i co dzień otwierałem fejsika z nadzieją na informację o dacie premiery.

No i doczekałem się. Nowa płyta nosi tytuł „Budowniczowie Grozy”. Nie dziwię się – budowlanka ma się dobrze, patodeweloperka kwitnie, to i na grozę widać jest popyt. Zanurzmy się więc w tych popierdolonych historiach opowiadanych przy dźwiękach najwyższej klasy. Ale! Najpierw okładka. Jak zwykle – cudowna! Maciej Kamuda z każdym kolejnym front coverem przechodzi sam siebie. Z wszystkich stworzonych dla Lasu Trumien ten jest zdecydowanie najlepszy, do tego całość oblana jest krwistoczerwonymi barwami. Mniam.

A jak muzycznie? Dla mnie cały czas zajebiście, aczkolwiek wydaje mi się, że zespół nagrał album nieco bardziej melodyjny niż pozostałe. Mamy tutaj taki kawałek jak „Długa Droga do Piekła” – utwór, który brzmi niemal jak ogniskowa ballada. Niemniej jednak, nie wiem, jak wypadłoby bara bara pod namiotem gdy Wojciech śpiewa o zabijaniu dwuletnich dziewczynek… Może nie jest to totalna nowinka, bowiem w swym repertuarze Las Trumien ma zbliżoną kompozycję („Cztery Tygodnie w Piekle” z płyty „Więcej Śmierci”…). A jakby dla kontrapunktu po tym kawałku wjeżdżają „Trupie Rozmówki” z motorycznym niemal crustowym riffem – szybki i mocny numer, do tego o długości adekwatnej (dwie minuty i sekunda). Dostajemy też numer z iście boltthrowerowskim riffem, a mianowicie „By Poczuć Się Lepiej”. Kurwa, brzmi potężnie. Oczywiście mamy też dużo muzyki, do jakiej Las Trumien nas przyzwyczaił, czyli rytmicznego, ciężkiego doom/stonera – ot, choćby w „Kandydat Numer Jeden”, „Listonosz Puka”, „Kilka godzin” czy „Nienasycony”. To jest cholerny atut tego zespołu – w każdym z numerów znajdziecie tutaj coś co przykuje Waszą uwagę, w ten czy inny sposób. I nie czuję, żeby któryś z kawałków został tu wsadzony na siłę, bo płyta za krótka, bo Wydawca krzyczy że za mało numerów…

Oczywiście poza muzyką mamy tutaj też teksty – a Wojciech ma naprawdę do nich talent. Jak już chyba kiedyś wspominałem, Las Trumien to jeden z nielicznych zespołów, których teksty rzeczywiście znam na pamięć. Podobnie jak muzyka – świetnie napisane i doskonale ją uzupełniające.

No to co… Pochwaliłem już chyba każdą warstwę tej płyty (nawet wkładka zajebiście pachnie!). Świetny krążek. Las Trumien znalazł sobie swoją niszę i z każdym kolejnym wydawnictwem utwierdza mnie w przekonaniu, że na naszej ziemi nie mają sobie równych, a i poza granicami nie mają się czego wstydzić. No to – replay! Bo i tak wszyscy umrzemy.

https://www.facebook.com/lastrumien

Las Trumien
Oracle
19323 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Warfist „Totengasse”Recenzje

Warfist „Totengasse”

BartBart15 września 2026
Massteron „Second in the Spheres”Recenzje

Massteron „Second in the Spheres”

OracleOracle14 września 2026
Nargaroth „Apocalyptic Steel”Recenzje

Nargaroth „Apocalyptic Steel”

PathologistPathologist12 września 2026

Skomentuj