j.t.ripperWydawca: Iron Shield Records

Ha, znam tę kapelę od początku, bo wymieniłem się jedynką papierowej wersji Kejosa za ich debiutanckie demo, które było całkiem w porządku. Widać inni też się na nich poznali, bo jakiś czas temu kapela wydała debiutancki album.

Nazwa płyty nie jest najkrótsza, bo brzmi „Depraved Echoes and Terrifying Horrors”. W sumie wkleję ją jeszcze kilka razy i będę miał mniej roboty przy opisywaniu muzyki, hehe… A tak naprawdę to J.T. Ripper nie daje mi tu szerokiego pola do popisu, bo ich muzyka to prosty, szczery speed metal. Zagrany z podziemnym brzmieniem, szybko, bez żadnych ozdobników, gdzie riffy chłoszczą jak bicz na gołej skórze, a solówki wiercą dziury w korze mózgowej. Jak na moje ucho to panowie mogli trochę wyeksponować perkusję, bo jest schowana zbyt głęboko za gitary, ale tragedii nie ma – „Depraved Echoes and Terrifying Horrors” brzmi surowo, jak na surowe podziemne wydawnictwo przystało. Przelatuje szybko, bo w końcu thrash/speed metal zobowiązuje do szybkości – a że przy muzyce głowa sama chodzi to tym lepiej. Z drugiej strony – tutaj rzeczywiście nie ma nad czym się rozwodzić – kapela wzoruje się na starszych rodakach, więc każdy fan wczesnego Destruction, Violent Force czy Darkness znajdzie tutaj coś dla siebie. Innymi słowy – chcecie łyka wczesnych lat osiemdziesiątych – odpalcie „Depraved Echoes and Terrifying Horrors”.

Dobry to debiut, czego można się było spodziewać zresztą. Idealnie pasuje na lato, gdy wpadają do Was zaznajomione opoje w katanach, by przy grillu i piwie powydzierać mordy.

Ocena: 7,5/10

Tracklist:

Side A
1. Black Death
2. Seven Comandments
3. Human Coffin
4. Darkest Minds
Side B
5. Bloody Salvation
6. Route 666
7. Fallout (Over France)
8. Repulsive Desire
9. Buried Alive
Oracle
19439 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Here on Earth „Zaświat”Recenzje

Here on Earth „Zaświat”

OracleOracle21 października 2026
Fvneral Fvkk „Indecent Idols”Recenzje

Fvneral Fvkk „Indecent Idols”

OracleOracle20 października 2026
Bûcher „Petrichor”Recenzje

Bûcher „Petrichor”

WojtuśWojtuś19 października 2026

Skomentuj