Istapp FrostbitenWydawca: Trollzorn Records

Teraz może ktoś się obrazi, ale zamierzam opisać płytę szwedzkiego Istapp, która przeleżała u mnie w chuj i trochę. A dlaczego ktoś się ma obrazić? No to patrzcie.

Pewnie wielu z Was ma fejsbuka i na pewno większość z Was ma na nim więcej znajomych niż Ef. I pewnie wśród tych znajomych macie gościa, który w zdjęciu profilowym ma jakiś pentagram albo okładkę jakiejś blackowej płyty. I ten gość wrzuca po kilka razy dziennie różne linki z black metalem co ma chujowe okładki. I wrzuca też mnóstwo pseudo-black metalowych obrazków, z jakimś komputerowym diabłem, obowiązkowo w komentarzach wpierdala symbol rogów i tak dalej. I tak naprawdę to jego gust jeśli chodzi o muzykę to jest dość przeciętny – lubi jak jest melodia i odrobina kiczu, obowiązkowy corpse paint, bo corpse paint równa się świetny black metal. I ja miałem takich znajomych, dopóki ich nie powypierdalałem. Ale pewnie jakbym podesłał im do odsłuchania Istapp to jarali by się tym cholernie. Bo: są corpse painty, są melodie, ale jak trzeba to jest i szybkie napierdalanie a’la Dark Funeral, ale też jest i coś a’la wikińskie zaśpiewy… Jednym słowem jest tu wszystko, z czym kojarzyć się może black metal. Może poza klimatem. I duszą. I tym czynnikiem, który sprawia, że black metal jest po prostu zły. A na „Frostbiten” to my mamy taki zlepek klasycznych przymiotów drugoligowej kapeli (i to raczej ze środka tabeli). Plusem jest to, że całość trwa trzydzieści pięć minut i szybko mija.

No tak, pochlebne to to nie było. Ale ostatnio cały czas same dobre krążki u mnie lądowały… to teraz jest jak jest.

Ocena: 5/10

Tracklist:

1. Apep
2. Frostbiten
3. Kall(elsen)
4. Skoll
5. Primum Frigidum  
6. Polcirkelns herre
7. Fimbulvinter
8. Må det aldrig töa
9. Vinterland
10. Vit makt

 

Oracle
19310 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Damask „Three Times Ten”Recenzje

Damask „Three Times Ten”

OracleOracle10 września 2026
Mordhell „Nekro Desecration”Recenzje

Mordhell „Nekro Desecration”

BartBart9 września 2026
Archgoat „Nightbringer, Lightbringer”Recenzje

Archgoat „Nightbringer, Lightbringer”

OracleOracle4 września 2026

Skomentuj