Jakby ostatnimi czasy nastał lekki, leciutki ferment w Rzeszowie. Powstało kilka nowych załóg, wśród nich opisywane właśnie Into Dark.
W sumie w Rzeszowie jakoś nigdy black metalowych kapel wiele nie było, a już na pewno nie takich, co można by je jakoś bardziej zapamiętać. Powiedzmy, że Misteria zaczynała jako kapela, która z black metalem miała wiele wspólnego. Into Dark z kolei zabrało się w stu procentach za czarną odmianę. I jak? Ano powiedziałbym – tak se. Warsztatowo nie ma się do czego przyczepić – kapela stara się też kombinować, raz zagra jak Mgła, kiedy indziej zaleci Mardukiem, a kiedy indziej nudą. No niestety, ale hm… ten album nie potrafi przykuć mojej uwagi na dłużej niż kilka chwil. Nie jest zły z jednej strony, lecz po prostu nie umiem znaleźć tu dla siebie niczego ciekawego. Utwory są do siebie cholernie podobne i w zasadzie nigdy nie wiem, kiedy jestem na początku, a kiedy na końcu płyty. Urozmaiceń tu też nie wiele – lekko wyróżnia się „Where Havoc Dwells”, czasem w niektórych numerach harsh/black metalowy wokal przechodzi w niski, bardziej wzniosły i wokal o czystszej barwie… I to chyba tyle. Czterdzieści minut jakie trwa ten krążek to nie jest jakaś katorga dla uszu, ale i przyjemności nie odczuwam w zasadzie. Muzyka sobie, Oracle sobie, życie sobie. „Tone.Death.Memories” po prostu nie przeszkadzają w niczym i są trochę jak muzyka w centrum handlowym – totalnie nie przykuwa uwagi i nie odciąga od tego co robisz aktualnie. A chyba nie o to chodzi w black metalu.
No i znów wyszło dość surowo, ale taka prawda, że ten krążek jest przeciętny. Ani dobry, ani zły. Nie wiem jak inni, ale ja poczekam na kolejne materiały i zobaczę, co się z tego rozwinie, bo debiut mnie nie przekonał.
Ocena: 5/10
Tracklist:
| 1. | Intro | ||
| 2. | Anhedonia Advanced | ||
| 3. | Human Race Beyond | ||
| 4. | Ruthless Particle of Being | ||
| 5. | Where Havoc Dwells | ||
| 6. | Legions of Blasphemy | ||
| 7. | Truth That Liberates | ||
| 8. | Under the Tombstone | ||
| 9. | Outro |




