Wydawca: Dark Descent Records
Bród i smród w takiej formie, jaką prezentuje Ilsa już dawno nie zawitał pod moją strzechę. A forma jego zaiste ciekawa…
„Tutti Il Colori Del Buio” to album mający coś w sobie i myślę, że to za sprawą bardzo umiejętnej mieszanki death i doom metalu okraszonej crust’owym szaleństwem. Dodatkowo w niektórych miejscach można dosłuchać się nieco punkowych galopujących rytmów, w których całość przyśpieszą i tworzy dość miła dla ucha formę. Wyważony jest ten album – żaden z elementów na dłużej nie wybija się do przodu, więc na pierwszy rzut ucha dość ciężko ocenić, jakimi rodzajami łomotów muzycy Ilsa inspirują się najbardziej. Ma się wrażenie, że każdy z członków zespołu słucha innego gatunku muzyki i dzięki temu można znaleźć tu tyle ciekawych smaczków. Mimo tego płyta jest spójna w odbiorze, konkretna i nie ma się wrażenia sztucznie wygenerowanego muzycznego zamieszania bez ładu i składu. Wszystko jest na swoim miejscu, każdy dźwięk pasuje do całości i dzięki temu naprawdę dobrze się słucha tej płyty i chce się do niej wracać. I jeszcze ta zajebista praca basu… Mam jednak wrażenie, że jak by nieco dłużej trwał ten materiał to mogłoby się robić mecząco…
Ogólna ocena jak najbardziej na „tak”, bo album dobry i wart polecenie wszystkim fanom upojnego nurzania się w smole.
Ocena 7,5/10
Tracklist:
| 1. | Blood Rituals | ||
| 2. | 120 Days | ||
| 3. | The Butcher’s Castle | ||
| 4. | Frostthrower | ||
| 5. | Blue Moon Haze | ||
| 6. | Primrose Paths | ||
| 7. | Traphouse | ||
| 8. | No-Man’s Land | ||
| 9. | Roving Blade | ||




