Wydawca: Butchered Records
Z nowym wydawnictwem uderzyli Tanowianie z Hell United. Sprawdźmy więc, co nam tam upichcili… Hmm.. cóż, danie choć częściowo odgrzewane, dalej smaczne.
„Abhorrence Majesty”, bowiem tak się nazywa nowy pomiot kapeli to sześć numerów – zasadniczo to podstawowy materiał na epce ociera się o klimaty Immolation czy Azarath – brutalny i bluźnierczy death metal o konsytstencji smoły. Całość brzmi potężnie i nieważne, że od nagrania tegoż minęły dwa lata – muzyka zawarta na „Abhorrence Majesty” skopało moją dupę, aż boli. Nawet stare kawałki nieźle się wkomponowały w całość albumu – zasadniczo słuchacz może nawet nie zdawać sobie sprawy, że słucha raczej kompilacji utworów o różnej prowieniencji. Bo mamy tutaj i nowe kawałki, kawałk nagrane jeszcze pod szyldem Eclypse, cover Bathory plus jeden ukryty numer. W zasadzie, to nie wiem po chuj pisać w booklecie „Hidden Track by Odi Van Legion”, bo taki on wtedy „hidden” jak z Kaczyńskiego mąż stanu. Ale to nie mój problem, zwłaszcza, iż wspomniany utwór jest naprawdę niezły – mroczny, wkurwiony industrial. Zaś trzon tej epki, to jak już nadmieniłem, death metal z masą różnorodnych motywów gitar, w większości szybkim tempem (może poza „Worship Me”, gdzie mamy trochę wolniejszego grania) i diabelskimi wokalami o równie różnorodnej barwie. I tak niecałe pół godziny mija jak z bicza strzelił.
Przypierdoliło Hell United z grubej rury. Mam nadzieję, że wysoka forma trzyma się u nich dalej i wkrótce usłyszymy całkiem nowe pomysły Diabłów z Południa.
Ocena: 8/10
Tracklist:
| 1. | Intro | ||
| 2. | Manifestation of V Stabbing Wounds | ||
| 3. | …and Heavens Wept | ||
| 4. | New Führer | ||
| 5. | Worship Me | ||
| 6. | The Return of the Darkness and Evil |




