Wydawca: Scarlet Records
Z Game Over zetknąłem się parę lat temu przy okazji recenzji ich drugiej płyty. I teraz sprawdzam, że od tego czasu minęło jedynie dwanaście lat… Gdy więc pojawiło się nowe promo, stwierdziłem że nie odmówię sobie sprawdzenia co tam u Włochów słychać.
Okładka osadzona w kanonie thrash metalowego gatunku nie pozostawia wątpliwości, z czym będziemy mieć do czynienia na „When Darkness Falls”. I fajno, ja lubię te wszystkie infantylne, kiczowate front covery o ile oczywiście pasują do muzyki. Ta pasuje. A co z muzyką? Game Over nadal porusza się w thrash metalowej konwencji. Zespół ma więcej lat na swoim koncie, więc pewnie możecie się domyślać, że i muzycznie nieco się rozwinęli – i jest to prawda, cały czas trzymając się jednak kanonu gatunku. Co to znaczy rozwinęli? No że ich numery nie są już tak łopatologicznie thrash metalowe. Są po prostu thrash metalowe i usłyszycie tu cały wachlarz inspiracji, głównie z Zatoki. Słucha się tego przyjemnie, natomiast nie mogę powiedzieć, że jest to nad wyraz oryginalne – bo nie jest w ogóle. Nie mogę też powiedzieć, że jakikolwiek numer zostaje Wam w głowie po zakończonym odsłuchu „When Darkness Falls”. Do tego w kilku momentach zespół wbija na zbyt melodyjne, jak na mój gust, rejony muzyczne. Nikt im nie broni, ale mnie się nie podoba.
Reasumując – Game Over pomimo niewielkich zmian stylistycznych cały czas jednak siedzi w swojej drugiej lidze i raczej już spoza niej nie wyjdą. Patrząc na rażący spadek pogłowia thrasherów na rzecz innych odmian, kariery również już im nie wróżę. „When Darkness Falls” to spoko album na dwa – trzy przesłuchania i raczej nie więcej.
http://www.facebook.com/pages/Game-Over/201525182297
http://www.scarletrecords.it/




