Skip to main content

Wydawca: Osmose Productions

Wiecie, że jakoś nigdy nie miałem bliższej styczności z Funeral Winds? Poza dniem, kiedy minęli mnie na wrocławskim rynku, bo akurat w ten dzień grali koncert, a ja nie mogłem się wybrać, bo kurwa byłem family guyem czy coś.

Miałem świadomość istnienia tego hordu (teraz jednoosobowego), ale nigdy nie obdarzałem go estymą, na jaki zasługiwał. Aż dostałem promo z Osmose Productions, w którym zasłuchiwałem się kilka dobrych dni (może nawet tygodni), a przy każdym odsłuchu pierwsza myśl, jaka przychodziła mi do głowy brzmiała: „To jest przecież czysty jebany black metal”. „Stigmata Mali” ma wszystkie elementy, które lubię w klasycznej płycie black metalowej – okładka, muzyka, czas trwania, wytwórnia, attitude… Więc po kolei.

Okładka – czarnobiałe zdjęcie Hellchrista z nożem do siekania habaniny jakiejś. Niby dziecinada, a jakoś wypada to u niego dobrze. Muzyka – kurwa, może i jest mało wyszukana, ale w tych dźwiękach czuć pierwotne wkurwienie i potęgę tego gatunku. Wczesne lata dziewięćdziesiąte, nieprzesiąknięte jakimikolwiek napływami z zewnątrz – i nie, że jestem jakimś twardogłowym Sodomito, ale ma to po prostu swój urok. Cudownie to płynie – jak krew z otwartej tętnicy, skoro już przy nożu jesteśmy. I upływa w pół godziny z niewielkim hakiem, czyli idealnie.  Ilość słowa „Satan” na minutę jest godna podziwu. Tu nie ma miejsc na rozkminy o istocie istnienia, kosmosu, ego, id i superego – tu mamy stare, wyświechtane „darkness”, „sacrifice”, „Satan”, „death”, „demons” i tak dalej i tak dalej. No i ten label – jednak przed rzeczami, które wychodzą w Osmose Productions chylę czoła z zasady – trudno tak mam. I może „Stigmata Mali” to nie jest drugie „Worship Him” czy „Pure Holocaust”, ale wstydu im nie przynosi.

Jeśli więc szukacie totalnie black metalowej płyty anno satani 2023, to Funeral Winds jawi się Wam jako muzyka idealna. Stąd też – nie olejcie tej płyty, bo będziecie żałować.

Ocena: 8/10

Oracle
16664 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Witchtit
Newsy

Wieści od WitchTit

OracleOracle10 marca 2021

Skomentuj