Wydawca: World Terror Committee

Ostatnio coraz częściej przekonuje się, że black metal to nie tylko zimna północ, śnieg i mróz. Black metal na wysokim poziomie może też być tworzony na południu Europy. Utwory mogą być pisane na hamaku przypiętym do dwóch palm i też jest w nich zło.

Dowodem tej teorii niech będzie kolejna załoga z południa, która właśnie zaszczyca nas nową EP-ką. Kapela ta to Fides Inversa, a rzeczona EP-ka nazywa się „Rite Of Inverse Incarnation”. Materiał wydany pod czarnym skrzydłem World Terror Committee, a tam wiadomo: do gówna nikt ręki nie przyłoży. I faktycznie muzyką całkiem dobra. Ponieważ to EP-ka, to mamy jeno dwa numery o łącznej długości prawie 20 minut. Dzieje się jednak przez ten czas sporo. Pierwszy numer zaczyna się klimatami znanymi fanom Urfaust. Następnie całość ewoluuje w porządną napierdalankę w stylu skandynawskim, która stopniowo przechodzi w bardziej „klimatyczne” granie. Końcówka tego numeru bardzo mi się podoba, ponieważ zamyka go zajebisty riff poprzedzony delikatnym brzdąkaniem gitary klasycznej (czy tam akustycznej). Drugi numer (tytułowy) to początek w stylu północnym, który zmienia się pod koniec w coś, co dokładnie znanym z Urfaust. Dziwne „piwniczne” zaśpiewy kojarzą mi się jednoznacznie. Żeby nie było: dla mnie ok.

Cała EP-ka bardzo ok. Fajnie byłoby tę załogę zobaczyć na żywo. Może kiedyś… Tymczasem EP-kę polecam. Może nie coś wybitnego, ale słucha się bardzo dobrze.

Ocena: 7,5/10

Tracklist:

1. First Congress
2. Rite of Inverse Incarnation
Pathologist
1174 tekstów

Шакал „II”Recenzje

Шакал „II”

OracleOracle9 października 2026
Callous Master „Callous Master”Recenzje

Callous Master „Callous Master”

OracleOracle8 października 2026
Throneum „Love Is the Law But Death Is the Frame”Recenzje

Throneum „Love Is the Law But Death Is the Frame”

OracleOracle7 października 2026

Skomentuj