Wydawca: True Cult

Dobra, a teraz coś z zupełnie innej beczki. Co powiecie na średniowieczny lo – fi speed metal. Brzmi niedorzecznie? Bo takim jest w rzeczywistości.

I ja się zastanawiam, ale tak poważnie, czy osoba stojąca za tym projektem (gdyż jak na twór lo – fi przystało jest to oczywiście one man band) lubi to co gra i podoba się jej faktycznie połączenie tych dwóch stylistyk. Wiecie, speed metal przy użyciu liry korbowej i pływającego dźwięku jakby właśnie magnetofon wciągał taśmę to jest coś czego w najśmielszych przewidywaniach się nie spodziewałem. No ale widać pewnie ma to jakiś sens – gdyby typ nagrał po prostu kolejny speed metalowy krążek, byłby to po prostu kolejny speed metalowy krążek. Gdyby nagrał kolejny lo – fi black metalowy album, dostalibyśmy po prostu kolejny lo – fi black metalowy album. A tak – dostajemy coś, czego w sumie to ja jeszcze nie słyszałem. A że brzmi niedorzecznie? Chuj z tym, mamy tutaj jajko Kolumba.

I chyba cały koncept zespołu Fell Omen i płyty zatytułowanej „Invaded by a Dark Spirit” polega na tym, żeby było niedorzecznie. Koleś w kolczudze na motocyklu pozuje do zdjęcia? No czemuby kurwa nie. Muzycznie już Wam opisałem. Czy ma to ręce i nogi? Ni chuja. Czy ta muzyka interesuje? No jako ciekawostka na pewno. Czy będę wracał? No raczej nie, ale na pewno sprawdzę jeśli wyda coś jeszcze – bo jest to tak niedorzeczne, że aż przyciąga. Jasne, czuję w tym totalne darcie łacha przez muzyka Fell Omen. I podejście na zasadzie totalnego eskapizmu i chęci odróżnienia się od innych. W jakimś stopniu mu się to udało, bo zwróciłem uwagę na ten zespół spośród zalewu promówek i opisałem w niniejszej recenzji. Zachęcać do zakupu nie zamierzam, ale do posłuchania – tak.

Chociażby po to, żebyście przy piwku ze znajomymi mogli powiedzieć „Kurwa, nie uwierzycie, co ja dziś słuchałem!”

https://www.facebook.com/fellomenband

Oracle
19419 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026
प्रलय (Pralaya) „Inferno”Recenzje

प्रलय (Pralaya) „Inferno”

BartBart13 października 2026

Skomentuj