Wydawnictwo: Frenteuropa Rec

Trochę czasu zajęło, zanim ten split ujrzał światło dzienne. Oczekałem się na niego, a narobiłem sobie w między czasie apetytu na to co nam Stworz wykombinował. Fall oczywiście też byłem ciekawy, ale dużo mniej.

 

I to od tej drugiej kapeli zacznę. Mieli oni szczerze powiedziawszy trudne zadanie, aby przekonać mnie do swojej muzyki, mimo tego – a może właśnie dlatego – że słyszałem debiutancki długraj. I powiem szczerze Fall się postarał i dał radę. Nie jest to muzyka, której chciałbym słuchać non stop, ale jest coś w tych dwóch kawałkach hipnotycznego, co przyciąga i nie pozwala się oderwać. Nie wiem czy są to oniryczne dźwięki Rzeki numer 2, czy melodyjne i w pewien sposób monumentalne partie Rzeki numer 1. Trochę w pierwszym utworze nie bierze mnie wokal, ale idzie się przyzwyczaić. 20 minut z hakiem jakie dostał tutaj Fall wykorzystał najlepiej jak mógł. Zaryzykuje stwierdzenie, że jest dużo lepiej zrobiona muzyka, niż na debiutanckim długograju, co jest o tyle istotne iż mam wrażenie, że ma tutaj miejsce odwrócona chronologia nagrywania.

 

Stworz. Powiem tak: uważam, że w tym momencie jest to najlepszy projekt określany jako pagan/black metal po tej stronie Bugu. Wydaje mi się również, że niewiele bandów powstałych w ciągu powiedzmy ostatnio 5-6 lat jest w stanie z nimi konkurować. Stworz jest obecnie na etapie dość świadomego tworzenia dźwięków o – co też istotne –  określonym przekazie. Ma też swoje charakterystyczne elementy, które podkreślają pewnego rodzaju dojrzałość twórczą, a jednocześnie próbę podkreślenia swojej odrębności. Chodzi to zarówno o sposób tworzenia samej muzyki, jak i wokal: melodeklamacje, czy specyficzne krzyki. Tych drugich mogę przypierdolić się na tym wydawnictwie o tyle, że w niektórych momentach odnosi się wrażenie iż są robione na siłę. Reszta bez zarzutu. Byle tylko się Stworz nie zastał i dalej rozwijał.

 

Podoba mi się sposób wydania tego krążka i mocno podkreślany element ludowy w grafice. Cieszy mnie również to, że jest on w moich rękach. Wam – jeśli jesteście z tak zwanego klimatu, jednego czy drugiego – polecam ten album. Nie są to bez wątpienia pieniądze wyrzucone w błoto.

Ocena: Fall 7./10 Stworz 8.5/10

Tracklist:

01. Bezkresu nieba o los nasz pytaj

02. Dadźbóg

03. Jantar i ogień

Fall

04. Rzeka I

05. Rzeka II

 

Ef
4729 tekstów

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj