Wydawca: Ossuary Records
Powiem Wam, że od bardzo dawna (śledzę czarownice… nie, to nie to!) nie wylądowała u mnie stricte thrash metalowa płyta. Stęskniłem się kurwa! Z odsieczą jednakże przyszło Ossuary Records i drugi krążek Finów z Demonztrator.
W sumie to nie wiedziałem, że to będzie thrash metalowy krążek – pod muzykę, jaka leci z głośników po odpaleniu „Sinister Force of Hatred” na mój gust pasowałby bardziej jakiś obrazek bardziej stylowy thrash metalowy front cover… choć może niekoniecznie? Co prawda to komando z Helsinek nie napierdala typowego thrash metalu z Bay Area, niemniej jednak słychać tam pewne konotacje. Generalnie to zespół miesza zarówno inspiracje zespołami a’la Annihilator, Exodus czy Testament z nowszymi dokonaniami niemieckich herosów – Kreator czy Destruction. Co ważne – nie mówimy tu o pierwszych dokonaniach tych zespołów, ale raczej nowszych i najnowszych płytach. Nie krzywcie się proszę, bo wychodzi im to bardzo fajnie. Są momenty, gdy inspiracje ekipą Millego wybijają się ponad resztę, ale odegrane jest to wszystko z klasą. Ten album jest pełen energii, wściekłości i młodzieńczego zapału połączonego z dojrzałością kompozytorską. Innymi słowy, „Sinister Force of Hatred” zawiera czterdzieści minut rasowego szycia na gitarach, opierdalania bębnów i talerzy i wylewania wszelkich frustracji paszczą wokalisty. Nie ma czasu na zwolnienia, nie ma czasu na ballady – Demonztrator za cel stawia sobie szybką likwidację celu w postaci słuchacza. Na tyle szybką, że słuchając tego albumu na autostradzie noga niebezpiecznie stawała się ciężka, a wskazówka prędkościomierza chciała wyrwać się bliżej 200 km/h niż przepisowych 130… Nie spodziewałem się, że tak fajnie mi wjedzie ta płyta i szczerze mówiąc – podoba mi się ta niespodzianka.
Bardzo udany krążek. Oby więcej takich płyt, a będę uprzejmiejszym okiem patrzył na nowe thrash metalowe wydawnictwa. Jak widać, da się jeszcze nagrać fajny album, który słuchacza nie zanudzi i nie będzie na siłę wciśnięty w szufladkę „retro”.
Ocena: 8/10
Tracklist:
01. Murderlust 02. Proclamation 03. Acid Remains 04. The Collapse 05. Into The Mouth Of Madness 06. Intermission: Deus Volt 07. Crossing The Rubicon 08. Scavenger Of War 09. Nail Them All 10. Embryonic Evil




