Wydawca: Sepulchral Voice Records
Trafił do mnie debiutancki krążek szwedzkich death metalowców z Degial. No, sama kapela to znów nie tacy debiutanci, bo zespoły w których terminowali cieszą się dużym poważaniem w Podziemiu.
A tak swoją drogą, jak usłyszeliście o szwedzkich death metalowcach, pewnie od razu pomyśleliście o spadkobiercach Grave czy Dismember? No to Was rozczaruję, bo to całkiem inny sort death metalu – nie tak krwawy, zdecydowanie bardziej przesiąknięty demonicznością, siarką i oddechem złego. Pierwsze skojarzenie podczas słuchania „Death’s Striking Wings” to Morbid Angel z lat wczesnych, głównie z debiutu i „Abominations Of Desloations”. No, może utwór tytułowy inspirowany jest już trochę późniejszymi dokonaniami Treya. Do tego myślę pasowałoby wyłowić jeszcze tutaj inspiracje Possessed, również dość wyraźne. Agresja przeplata się tutaj z wściekłym szaleństwem, całość nabiera ponadto lekko black metalowego kolorytu dzięki mrocznej aurze tej muzyki. Ten krążek w maniakalny wręcz sposób oddaje cześć diabelskiemu death metalowi i ja przynajmniej nie mogę się oprzeć takim pociskom jak „Perpetual Fire” – choć dźwięki te nie są bynajmniej nowe, to łamią kości bardzo, ale to bardzo skutecznie. No ale jak wiadomo, ja lubuję się w muzyce mało oryginalnej, ale za to urywającej mosznę. A taką jest płyta Degial.
Przyznam, że nie spodziewałem się po tym krążku takiej rozpierduchy. Ale widać, że człowiek może być jeszcze zaskoczony – a co dziwniejsze – zaskoczony muzyką dobrze znaną. Zróbcie sobie przysługę i poszukajcie tej płyty.
Ocena: 9/10
Mamy też wersję angielskojęzyczną z Old Death Metal Webzine.
Tracklist:
| 1. | Eye of Burial Tempest | ||
| 2. | Serpent’s Tide | ||
| 3. | Swarming | ||
| 4. | Chaos Chant | ||
| 5. | Death’s Striking Wings | ||
| 6. | Temple in Whirling Darkness | ||
| 7. | Perpetual Fire | ||
| 8. | Black Grave (The Gateway) |





Zaprawdę powiadam Wam…iście kurewsko piekielny ów materiał jest i godzien polecenia !