Wydawca: Krew Diabła

I oto dostajemy kolejny materiał, pod którym podpisać się mogą muzycy Deadly Frost. Tym razem jest to jednak split z Daren – notabene kapelą perkusisty Krakowiaków.

Zacznijmy od „Kill The Posers” – jak sama nazwa wskazuje, cipki niewydymki nie mają wstępu do sali prób Deadly Frost, bo ich staroświecki Metal Diabła mógłby zaszkodzić ich poczuciu smaku. Cztery numery o zapachu siarki i posmaku rdzy, zagranych na modłę Hellhammer, Venom (ich najlepiej słychać w numerze piątym), Vulcano czy Mutilator i innych Wielkich Odwiecznych, z pulsującym gdzieś w tle czarnym punkowym rytmem. Najlepiej słychać to w „Rock’n’Roll Hell” – już po dźwięku otwierania butelki można się domyśleć, że będzie jazda. I jest, przez cały zresztą czas trwania materiału Deadly Frost – prawidziwie oldskulowa impreza z Szatanem, Wódką i Szmatami! Deadly Frost rozdało jednym słowem. Po nich zmiana klimatu, bo dostajemy „Obsesje”. Daren to już black metal czystej wody, utrzymany raczej w kurewsko surowym stylu, z minimalistycznymi wręcz kompozycjami, które na domiar złego są do siebie bardzo podobne. I powiem w ten sposób – jeśli ten materiał mi zaskoczy, to bardzo dobrze, można spróbować wczuć się w jego transowy klimat. Ale niestety przy większości odsłuchów nie udało mi się wkręcić tych prostych motywów, oszczędnych melodii i skąpego szafowania zmianami tempa. Zresztą, ja i tak byłem cierpliwy, bo kilka razy podczas słuchania tego w samochodzie mało mnie koledzy nie zlinczowali, że ociągam się z wyłączeniem tej cześci akurat, hehe. Bo fakt faktem, że jeśli nie siedzi Wam taka muzyka, jaką proponuje Daren, to „Obsesje” po prostu Was wynudzą. A jest na to szansa, bo pięć numerów jego autorstwa do krótckich nie należy.

Reasumując, Deadly Frost łykam zawsze i wszędzie. Daren zaś łykam bardzo rzadko. Stąd też ocena taka, jaką widzicie poniżej.

Ocena: 8,5/10 i 5,5/10

Tracklist:

1. Deadly Frost – Deadly Frost
2. Deadly Frost – Born of Fire
3. Deadly Frost – Kill the Posers
4. Deadly Frost – Rock N Roll Hell
5. Deadly Frost – In League with Satan
6. Daren – Act 1
7. Daren – Act 2
8. Daren – Act 3
9. Daren – Act 4
10. Daren – Act 5
Oracle
19426 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj