Skip to main content

Wydawca: Unorthodox Emanations

Zarówno Colorado, jak i samo Denver to obecnie chyba coś na kształt Tampy i Florydy, gdyż to z tego rejonu przychodzi do nas masa ciekawych death metalowych albumów. A skoro tak, z otwartymi ramionami przyjąłem Cronos Compulsion i ich debiut.

Płyta ta nosi tytuł „Lawgiver” – i tak, taki death metal prawem, nie towarem! A bardziej na poważnie, mocno zaskoczył mnie ten debiut. Choć może trochę na wyrost jest nazywanie dwudziestotrzyminutowego materiału pełnowymiarowym, ale to już nie moja broszka. Wolę takie krótkie formy niż rozwlekłe i nudne płyty. Co prawda, z pozoru na tym krążku nic nowego się nie dzieje, niemniej jednak słuchanie debiutu Cronos Compulsion to sama przyjemność. Pod jednym warunkiem. Za przyjemność uważacie słuchanie walcowatych gitar, ciężkich jak sam skurwysyn, okraszonych wokalami z samej pizdy ziemi. A wszystko przysypane gęsto i grubo kołderką z gruzu. Nie dostajemy tutaj również jakichś huraganowych prędkości (chyba, że mówimy o niszczącej perkusji w pewnych fragmentach), a raczej jak już wskazałem – powolną, walcowatą i pochłaniającą wszystko ścianę dźwięku. Jeśli w jakiś sposób skojarzy się wam ta muzyka z dokonaniami Incantation, Demilich czy Disembowlement to znaczy, że mamy podobne przemyślenia.

Wspomniałem na początku o czasie trwania tej płyty – no rzeczywiście nie jest najdłuższa, a że składa się z siedmiu kompozycji to nie ma innej opcji, królowa nauk wskazuje, iż pojednycze numery trwają maksymalnie po trzy minuty. W przypadku muzyki tworzonej przez Cronos Compulsion nie jest to częste, zespoły zazwyczaj rozwlekają się powyżej sześciu czy siedmiu minut. Amerykanie natomiast zbliżony efekt osiągają zamykając się w stu pięćdziesięciu sekundach. Dzięki temu „Lawgiver” trwa ile trwa, ale absolutnie się nie nudzi i spokojnie starcza na dwa trzy odsłuchy pod rząd, bez zmęczenia materiału.

Jak dla mnie – doskonały debiut. Nie wiem, czy nie postawiłbym jej obok albumów Ossuary i Clairvoyance jako death metalowych albumów, do których wracam w tym roku najczęściej. A że nie mają takiego wsparcia promocyjnego, tym bardziej zachęcam sprawdzić ten zespół, bo jak znam życie – przemknie Wam koło nosa. A byłoby szkoda.

Home

https://www.facebook.com/cronoscompulsion

Oracle
18531 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Lust of Decay „Entombed in Sewage”Recenzje

Lust of Decay „Entombed in Sewage”

OracleOracle5 grudnia 2025
Königreichssaal „Loewen II”Recenzje

Königreichssaal „Loewen II”

OracleOracle4 grudnia 2025
Funeral Vomit > Upheaval of Necromancy
Funeral Vomit „Upheaval of Necromancy”Recenzje

Funeral Vomit „Upheaval of Necromancy”

OracleOracle3 grudnia 2025

Skomentuj