Skip to main content

Recenzje pewnych zespołów bardzo trudno się zaczyna. W przypadku takiego Chainsword od razu ciągnie człowieka, żeby wspomnieć coś o pewnych zespołach, a na przykład już wspomniano o nich przy okazji poprzedniego wydawnictwa. Ciężkie życie recenzenta jest ciężkie…

Ciężkie jak czołg albo inna maszyna wojenna. A jak wojna i death metal to oczywiście, że Bolt Thrower, miejmy to już za sobą. Zapewne domyślacie się więc, że u Chainsword bez większych zmian pod kątem muzycznym, prawda? Na „Chapter XII” to Brytyjczycy z Coventry wiodą prym jeśli chodzi o inspiracje. Równocześnie, jak w przypadku „Blightmarch” (biję się w piersi, ale do dziś nie słyszałem „Born Triumphant” a zdałem sobie z tego sprawę właśnie w tym momencie!), nie są one oczywiście jedynymi. Spokojnie można wymienić tutaj jeszcze i innych tuzów metalu śmierci, takich jak Sinister czy Asphyx. I fajno, ja nigdy nie uważałem, że death metal anno bastardi 2025 musi być czymś oryginalnym. Ma mieć duszę i pierdolnięcie – a przecież i o to nie zawsze łatwo na tym naszym muzycznym kurwidołeczku. U Chainsword słychać, że jest pierdolnięcie – to niezaprzeczalnie. Dusza też jest, na „Chapter XII” słychać bowiem, że żyją tematyką wojny i śmierci na niwie death metalu. Przelewają to w swoją muzykę, a tej spokojnie starcza na kilka odsłuchów. I mimo, że nie będę szalikowcem tego zespołu, to doceniam ich twórczość.

I swego rodzaju konsekwencję, czyli ponownie coś, co zawsze cechowało Bolt Thrower. U Chainsword poza muzyką i brzmieniem jest to też kwestia okładki. Nawiązuje ona fajnie zarówno do front coveru debiutu, jak i do okładki „War Master”, ale też jakoś mocno kojarzy mi się z „Massive Killing Capacity”. Ot, personifikacja death metalu na sterydach. Bo i tak można by określić muzyczną wizję Chainsword.

Pewnie ci, którzy mieli się zapoznać z tym zespołem i „Chapter XII” już to zrobili, niemniej jednak jeśli jakimś cudem trafiacie na nazwę Warszawiaków po raz pierwszy – polecę Wam ich choćby do sprawdzenia, czy taki prosty i motoryczno rodzaj death metalu będzie trafiał w Wasz gust. Jest dobrze.

https://www.facebook.com/Chainswordband

Oracle
18513 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

O.D.R.A / Las Trumien „Breslau Spleen”Recenzje

O.D.R.A / Las Trumien „Breslau Spleen”

OracleOracle28 listopada 2025
Autumn Tears „Crown of the Clairvoyant”Recenzje

Autumn Tears „Crown of the Clairvoyant”

BartBart27 listopada 2025
Barbaric Horde / Goatsmegma „Impurity Manifesto”Recenzje

Barbaric Horde / Goatsmegma „Impurity Manifesto”

OracleOracle26 listopada 2025

Skomentuj