Kontakt: Brzask

Wypuszczony na światło dzienne materiał to SD. Soliny Debiut. Z pewnym bagażem zalet i sporą ilością wad charakterystycznych dla pierwszego materiału. Ląduje w szufladzie do której zaglądam w miarę często, sprawdzając co tam u nich. SD w tym konkretnym wypadku oznacza materiał bez jakiś wielkich uniesień estetycznych z paroma wpadkami, ale z prognozą na – może – dobre kolejne wydawnictwa.

Brzask to surowo brzmiący Black Metal, którego największą siłą jest melodia. I energia jaka z tych dźwięków płynie. Plus wokal, który z kolei atakuję nas growlem. W ten sposób dostajemy znośną mieszankę Black/Death. Brzask – na razie nieśmiało – próbuje również dodać do całości nieco „atmospheric”. I może coś z tego będzie. Z pewnym „Ale”. O nim za chwilę. Całość to ponad 16 minut. I teraz przechodząc gładko do wpadek – niby krótko, ale w niektórych momentach i tak moje zainteresowanie słabnie. W muzykę wdziera się nuda (wokal w tym skutecznie pomaga) Nie mogę przemilczeć – trzeba pracować na łatkę chuja i złośliwca – chaosu, który nie jest tutaj wartością dodaną. Albo inaczej – wygląda raczej na  niedookreślony pomysł na muzykę i poszczególne kawałki.

W kontekście wpadek – wspomniałem wyżej o próbach „atmospheric”. Na razie to wbijanie sampli tu i tam plus chujowe intro. Ten pierwszy element jeszcze nieporadny, idący wydeptaną i bezpieczną drogą „Ktoś już to zrobił tak wcześniej, jemu wyszło, więc…”. Drugiego chyba wyjaśniać nie muszę.

I tyle mam do powiedzenia. Zobaczymy jak to się rozwinie dalej, albo zwinie.

Ocena: 6/10

Tracklist:

01.Intro
02.Brzask I ( White Ravine)
03.Brzask II (Wind Incantation)
04.Brzask III (Crimson Dawn Ritual)

Ef
4729 tekstów

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Bûcher „Petrichor”Recenzje

Bûcher „Petrichor”

WojtuśWojtuś19 października 2026
Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026

One Comment

  • Dudolf pisze:

    Słabo tylko szukać osamotnionego brzasku w takim wieprzowym melanżu jakim jest śnieżka.
    To o okładce, reszta calkiem znosna, fakt, choć spod pokrywki garnka Krakonosa nie kipi.

Skomentuj