bloodthirst_glorious-sinners-coverWydawca: Pagan Records

Ostatnio zrobiłem sobie session ze wszystkimi materiałami Bloodthirst. To znaczy wszystkimi, które posiadam. Czyli w sumie wszystkimi. I wyszło mi, że cały czas najbardziej jaram się ich drugą demówką, czyli „Forgotten Years of Killing”.

Po kiego chuja Wam to piszę? Żeby się pochwalić? Bynajmniej – bo słuchając już od jakiegoś czasu najnowszej propozycji Poznaniaków, czyli „Glorious Sinners” nie mogę pozbyć się wrażenia, że jest ona najbliższa właśnie demówce, o której mowa we wstępie. Pewnie dla jakiejś tam części słuchaczy stwierdzenie, że jakiś tam zespół cofnął się w twórczości o trzynaście lat, byłoby ujmą, ale ja uważam wręcz przeciwnie – „Glorious Sinners” przynosi nam świetną, agresywną i prostą dawkę thrash metalu, do tego opatrzoną w zabójcze brzmienie, idealne dla muzyki Bloodthirst. Ich brzmienie zawsze było dla mnie bolączką (no, prawie zawsze) – poza „Żądzą Krwi” i po części „Chalice of Contempt” ich sound był dla mnie trochę zbyt mało szorstki i chamski. Te pięć numerów, które słyszymy tutaj to jednak już inna mowa, brzmi to jak przeszuranie ryjem po betonie, jakie następuje przy każdym z zadanych na „Glorious Sinners” ciosów. Również pod względem kompozycyjnym Bloodthrst sięgnęło tutaj do czystego thrash metalu, w zasadzie wpływy death czy black metalu (jeśli ktoś takie w ogóle słyszał, a pojawiały się takie głosy) wyrugowano niemal do cna. Dzięki temu dostajemy to, z czego Bloodthirst był znany już od początku swojej drogi – dzikiej, agresywnej teutońskiej jazdy. I to wcielenie najbardziej mi pasuje. Do tego wydawnictwo jest zwarte, jak zaciśnięta pięść. I bardzo bezpośrednie – i tutaj możecie sobie użyć analogii z poprzedniego zdania.

Nie ma potrzeby dłużej się rozpisywać i tworzyć (słowne) byty nad potrzebę. Na takie Bloodthirst czekałem, o takie Bloodthirst w recenzjach walczyłem!

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. The Viper’s Nest
2. The Reign of the Antichrist
3. The Masterpiece of Lie
4. No God Shall Stand Before the Pope
5. Sacco di Roma

 

Oracle
19323 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Warfist „Totengasse”Recenzje

Warfist „Totengasse”

BartBart15 września 2026
Massteron „Second in the Spheres”Recenzje

Massteron „Second in the Spheres”

OracleOracle14 września 2026
Nargaroth „Apocalyptic Steel”Recenzje

Nargaroth „Apocalyptic Steel”

PathologistPathologist12 września 2026

Skomentuj