Wydawca: Primitive Reaction

Wszechpotężny Lord Satanachia mistrz koncertów przez Skype i samozwańczy propagator życia w trzeźwości, powraca z nowym albumem!

„Ave Dominus Luciferi” to już czwarty pełniak w dorobku Azazel i… chyba najlepszy. To ponad 40 minut w betoniarce pełnej wódki – głową w dół, bez chwili wytchnienia i bez nadziei na wyjście z tego cało.

Klimat fińskiej piwnicy z przełomu lat 80. i 90. został tu oddany idealnie. Wiem, że dla wielu Azazel na zawsze pozostanie „tym zespołem z tych filmików” (jakbym sam się teraz z tego nie śmiał), ale jeśli tak ma brzmieć muzyka tworzona przez kogoś, kto lubi sobie chlapnąć, to aż strach pomyśleć, co by powstało, gdyby nagrali coś całkiem na trzeźwo.

Riffy są surowe i poszarpane, smagają po plecach jak baty. Sam Lord jedzie po całości i śpiewa jak chce i kiedy chce. Tu coś zwolni, tam poleci proste solo, potem trzaśnie jakiś talerz, by zaraz padło „jebać chrześcijan!”.

Takie numery jak „Virgin’s Cunt Bleeding for Baalberith” czy „Rise Mighty Army of Darkness” to esencja Azazela – bardziej „azazelowo” się już nie da. Mnie ta czerń wciągnęła bez ostrzeżenia.

1. Introduction (in Nomine Infernus Tecum)
2. Ave Satanas / Lord of Fire
3. Graveyard (Dark necromancy Prayer)
4. Ceremony of the Nine Evil Angels
5. Hail Goat of Mendez
6. Interludium (Distructio, Mors, Dolor, Tenebrae…)
7. Rise Mighty Army of Darkness (Coda: Malum)
8. Serpentine Shadows: Ode to the Dark Lord
9. Virgins Cunt Bleeding for Baalberith
10. Abyssal Dominion
11. Outro (Diabolus Sabaoth, Venire Regie Satanas)

Wojtuś
378 tekstów

Może nie recenzuję dobrze, ale za to nie znam się na muzyce.

Nargaroth „Apocalyptic Steel”Recenzje

Nargaroth „Apocalyptic Steel”

PathologistPathologist12 września 2026
Tyrant Wrath „Dödsdans”Recenzje

Tyrant Wrath „Dödsdans”

OracleOracle11 września 2026
Damask „Three Times Ten”Recenzje

Damask „Three Times Ten”

OracleOracle10 września 2026

Skomentuj