Wydawca: Krucyator Productions
Po dwóch latach z nowym krążkiem powrócił francuski Autokrator. Jeśli nikt dawno Was muzycznie nie uprzedmiotowił i nie zniewolił, to najwyższa pora, aby odpalić „Hammer of the Heretics”.
Trzeci opus tego zespołu utrzymuje kurs obrany na wcześniejszych wydawnictwach – odczłowieczony black/death metal z industrialnym posmakiem. Autokrator niemal do perfekcji opanował sztukę poruszania się po muzycznych ekstremach – od powolnych, kurewsko masywnych momentów do ultraszybkiego wpierdolu. Przy czym większość trzeciego opusu Francuza to jednak monolityczne, sunące przed siebie kompozycje. Ściana gitar prze na Was nieubłaganie, a Wy nie macie gdzie uciec. Tlenu starcza na coraz mniej czasu. Światło gaśnie. Intensywność tego krążka, niezależnie od tempa jest niemal namacalna. Z jednej strony to niewiele ponad pół godziny muzyki, ale z drugiej wrzynają się w psychikę słuchacza i zadają jej gwałt. Ciężar tego heretyckiego młota jest niezaprzeczalny i to jeden z atutów krążka. Gdy ja pomyślę o Autokrator, na myśl przychodzą mi trzy przymiotniki: ciężki, nieludzki i intensywny. Trudno jest jednoznacznie określić, czy więcej tu black metalu czy death metalu, ale te trzy rzeczy są chyba oczywiste dla każdego, kto odsłucha ten krążek choć raz. A to bardzo dobra płyta, nasączona negatywizmem i apokaliptyczną wizją przyszłości. Nieuchronnej.
Zdecydowanie polecam ten album. Autokrator po raz trzeci pokazał, że rzeczy które wypuszcza są z najwyższej półki.
Ocena: 8/10
https://www.youtube.com/watch?v=vOU_i3Y-Vhs
Tracklist:
| 1. | Against Flesh and Blood | ||
| 2. | Le Sang Impur | ||
| 3. | Interlude | ||
| 4. | Hammer of the Heretics | ||
| 5. | Inquisitio-Denunciatio-Exceptio |




