Wydawca: Eisenwald

Lubię słyszeć progres przy kolejnych płytach danego zespołu. To znaczy może nawet nie progres w rozumieniu kombinowania z muzyką, lecz w tym sensie, iż z krążka na krążek zespół gra coraz lepiej, zaś materiału słucha się z większą przyjemnością.

Australijskie Austere miałem już przyjemność poznać za sprawą ich epki, która była częścią splitu z brytyjskim Lyrinx. No i wówczas Austere nie powaliło mnie na kolana. Dla przypomnienia: Austere to australijski zespół suicidal black metalowy. Wówczas, na wspomnianym splicie drażniły mnie przede wszystkim dwie rzeczy: produkcja i wokale. Nie wiem, czy chłopcy przeszli szybki kurs języka polskiego, przeczytali za co dostali u mnie minusy i wzięli sobie to do swoich czarnych, wyalienowanych serc, ale ja na „To Lay Like Old Ashes” słyszę zmiany. Duże zmiany. Przede wszystkim brzmienie. W końcu wszystko słychać, a równocześnie cały czas trzymamy się kanonów czarnego metalu dla samobójców. Ale największą i najlepszą zarazem zmianą jest ta w sferze wokali. Nie, zespół nie zrezygnował z rozpaczliwych wrzasków, ale szczęśliwie wprowadził też czyste wokale. Nie, nie krzywcie się, w mojej opinii do muzyki granej przez Austere pasują one idealnie. Bo wprowadzają urozmaicenie, bez którego utwory zespołu, z których najkrótszy ma minut sześć, a najdłuższy ponad dwadzieścia, może nie byłyby złe, ale raczej mogłyby co mniej wytrwałych zdegustować. Ale nie mnie. Bo „To Lay Like Old Ashes” to również postęp kompozytorski. O rogatą głowę lepiej, niż przy okazji ostatniej epki. Bo Austere zaczęło grać naprawdę interesujący i nie nużący samobójczy black, a o to w mojej opinii naprawdę nie jest łatwo. Dobre zastosowanie klawiszy, ciekawe wokale (w końcu!) i po prostu lepsze kompozycje (zwłaszcza utwór tytułowy, najlepszy na krążku), powodują, że „To Lay Like Old Ashes” jest chyba najlepszą płytą w tej odmianie black metalu, jaką słyszałem ostatnimi czasy.

Właściwie rzekłbym, iż zaskoczyła mnie płyta Austere. Pozytywnie oczywiście. Na pewno będę śledził dalsze losy Australijczyków. A przy takich płytach jak „To Lay Like Old Ashes” aż nie chcę siekać się po przegubach, bo mógłbym się nie dowiedzieć, jak daleko sięgnie progres tej kapeli. A szkoda byłoby to przegapić.

Ocena: 5,25/6

Tracklist:

1. Down
2. To Fade With the Dusk
3. This Dreadful Emptiness
4. To Lay Like Old Ashes
5. Just for a Moment…
6. Coma II
Oracle
19423 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj