Wydawca: Debemur Morti Productions
Akhlys to projekt człowieka kryjącego się pod pseudonimem Naas Alcameth, znanego szerszej publiczności z tego, że udziela się miedzy innymi w Nightbringer. Już sama ta rekomendacja powinna zachęcić do sprawdzenia Akhlys i ich drugiego w historii długograja zatytułowanego „The Dreaming I”.
Pierwsze, co przykuło moją uwagę to bardzo ciekawa okładka. Niepokojąca, intrygująca… Dokładnie tak jak muzyka Akhlys. Trochę w tych dźwiękach słychać echa Nightbringer, sporo tu black metalu w stylu Ascension. W krótkich słowach: wszystkiego się można spodziewać. Konstrukcja utworów oparta jest na prostych riffach, które są rozciągane i kompresowane dając bardzo hipnotyzujący efekt. Znakomicie się słucha „The Dreaming I”. Ta płyta to kolejny przykład tego, co rozumiemy poprzez nowoczesne oblicze black metalu. Sporo tu jest też jego formy klasycznej. Choćby wokale. Niby niewyszukane, ale mają specyficzny „klimat” opętańczych wokaliz z płyt lat dziwięćdziesiątych. Są momenty, że mrożą krew w żyłach te wrzaski. Bardzo profesjonalna robota. Warto też zwrócić uwagę na to, że czasem pojawiają się klawisze. Z tym elementem mam zgryz, bo nie mam jednoznacznej opinii. Raz mi pasują a raz bym je usunął. Jak posłuchacie sami to ocenicie indywidualnie jak to z tym jest. Mimo, że wiele ostatnio nagrywa się płyt, które brzmią w ten deseń to mi się takiej muzyki bardzo dobrze słucha.
Mogę sobie umilić wieczór taka płytą, ale i mogę jej posłuchać przy robieniu czegoś zupełnie innego. Oryginalnością te dźwięki jednak nie powalają. Taka muzyka jednak trafia w moje osobiste gusta, więc ocena będzie wysoka. Ktoś mógłby powiedzieć, że za wysoka, ale mi takie granie po prostu pasuje i dla mnie kapel grających w tą mańkę nigdy za wiele.
Ocena: 8/10
Tracklist:
| 1. | Breath and Levitation | ||
| 2. | Tides of Oneiric Darkness | ||
| 3. | Consummation | ||
| 4. | The Dreaming Eye | ||
| 5. | Into the Indigo Abyss |





doooopy nie urywa…tak sobie słucham to kolejny raz… a okładka, niby fajna, a po prawej stronie plama jakby ktoś się spuścił… i tak samo ta muza robi wrażenie, że niby ok, ale jakby ktoś z boku ją zapaskudził
Genialny album… Ciekawostką jest…że w 3 utworze został wykorzystany fragment Gorzkich Żali…