Skip to main content

Wydawca: Iron Bonehead Productions

Twórczość Abhor nie jest mi jakoś wybitnie znana, bo kapela wydała sporo już krążków i pomniejszych materiałów. Wiedziałem, że istnieją, coś tam słyszałem, ale jakoś do tej pory nie skupiłem się bardziej na muzyce tych Włochów. I dziś deklaruję: będą nadrabiał!

Bowiem słucham już z miesiąc najnowszej płyty zespołu – „Sex Sex Sex (Ceremonia Daemonis Antichristi)” i przyznaję, że kupiła mnie ona od samego początku. Już okładka jest totalnie zajebista (dla niewidomych – wygląda to na wintydżowe zdjęcie z Czarnej Mszy w Kościele Szatana, z ładną blondynką trzymającą miecz oraz ładną blondynką leżącą za jej plecami na ołtarzu, w otoczeniu świec i pentagramu). Dla mnie front cover wspaniale koreluje z muzyką Abhor. A jest to charakterystyczny black metal osadzony w inspiracjach pierwszych dwóch krążków Samael, Mortuary Drape, może nawet Death SS. Wolne, wpadające w ucho kawałki, w których na dodatek użyto bardzo szczodrze klawiszy rodem ze starych horrorów Dario Argento. Tworzy to fantastyczną atmosferę – może i ta groza kreowana przez Abhor jest teatralna, widowiskowa, no ale czyż cała otoczka wymyślona przez LaVeya taka nie była? Mnie tego albumu słucha się doskonale. Może słowo, którego teraz użyję nie pasuje do tego typu muzyki, jednak zaryzykuję i powiem, że na „Sex Sex Sex (Ceremonia Daemonis Antichristi)” mamy kilka, za przeproszeniem, hitów. Kawałek tytułowy, „Ritual Satanism”, „October 31,2010” to takie najbardziej oczywiste przykłady dla mnie, ale gdy człowiek zagłębi się w ten album to gwarantuję Wam, że wykopie więcej smaczków. A przy tym pamiętajcie, że cały czas poruszamy się w obrębie mocno podziemnego black metalu. Stąd też zachwycam się niniejszą płytą już od jakiegoś czasu i z tego miejsca zachęcam i Was do tego. Totalnie widziałbym ten zespół na żywo, z całym czarnomszowym anturażem na scenie. To musiałoby być coś doskonałego.

Póki co, katuję ósmą już płytę Abhor i nie mogę się od niej uwolnić. Wspaniała muzyka, ma moją całkowitą rekomendację.

Ocena: 9/10

1. The Curse of the Twins
2. Ceremonia Daemonis Anticristi
3. At the Edge of the Circle
4. Ode to the Snake
5. Ritual Satanism
6. Evil Mentor
7. Beelzebuth (Mystifier cover)
8. October 31st, 2010
9. The Call (Forti animo sum)
10. Violet Coven

Oracle
17028 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

hexis
Newsy

Trzeci album Hexis

OracleOracle19 lipca 2022

Skomentuj